• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria

[30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#1
05.12.2025, 23:50  ✶  
30 września 1972, Chimera
Wieczór

So, tell me, how does it taste?
And was it all worth the wait?
So, was it worth what it takes?
I've been dying to love

Restauracja Chimera była jedną z lepszych - znajdowała się na skrzyżowaniu Pokątnej i Horyzontalnej. Zarówno sam wystrój, jak i obsługa sprawiały, że było to jedno z lepszych miejsc, w których można było porozmawiać na niezobowiązujące tematy. Co prawda wspomnienia, które były skrywane przez to miejsce, nie były dla Rodolphusa zbyt przyjemne, ale ta restauracja jako jedna z niewielu nie ucierpiała podczas pożarów. Latem był tu z Robertem, wtedy jeszcze jego mentorem - a dzisiaj zimnym trupem, gryzącym ziemię tak, jak na to zasługiwał. Był tu także z Victorią, kuzynką, która była tak samo obrzydliwie bogata. Zimną, tą sławną aurorką, na której widok ludzie tutaj szeptali ściszonymi głosami. Wtedy oboje zapomnieli portfeli: teraz więc Lestrange upewnił się, że podobna sytuacja się nie powtórzy. Nie chciałby stracić przed Astorią twarzy i nie chciałby też po raz drugi przeżywać tego irytującego ukłucia, które mu towarzyszyło podczas rozmowy z osobą zarządzającą Chimerą.

Był już wieczór, godzina 7 wieczorem - punktualnie. W środku grała przyjemna dla ucha muzyka, która była jednak na tyle cicha, że nie przeszkadzała w rozmowie. Siedział przy stoliku we wnęce, która znajdowała się na drugim końcu sali. Była odosobniona, zapewniała prywatność i stosunkowy spokój od wścibskich spojrzeń. Przed nim na blacie znajdowała się szklanka z wodą. Po drugiej stronie czekał kieliszek, pusty na razie. Lestrange ubrany był tak, jak zwykle, chociaż tym razem nieco bardziej formalnie, dopasowując strój do miejsca, w którym mieli się spotkać. Szyty na miarę czarny garnitur, śnieżnobiała koszula, brak krawata (bo już bez przesady), wizytowe buty... W teorii ubierał się tak zawsze, lecz teraz wszystko wyglądało na świeże, nowe. Czarne jak smoła włosy zaczesane były w tył. Bladość jego skóry była taka, jak zwykle, lecz tym razem pod oczami nie widać było sińców. Musiał odespać ten trudniejszy, gorszy czas, który ostatnio przechodził każdy z nich. Wpatrywał się w drgający płomień świecy, którą postawiono na stoliku. Dobrze czuł się sam ze sobą, dobrze czuł się we własnym towarzystwie i nie czuł potrzeby, by zająć czymś umysł czy ręce. Mógł oddać się myślom, które nieustannie pędziły przez jego głowę i układały się z chaosu w niemalże idealną układankę. Wciąż zastanawiał się, dlaczego Astoria zgodziła się na tę kolację. I dlaczego on sam postanowił ją zaprosić. Ich relacja była skomplikowana, a im więcej czasu ze sobą spędzali, tym bardziej czuł, że niewidzialna nić tężeje i oplata ich ciała, zmuszając by się zbliżyli. Nie odebrał jeszcze poczty, nie wiedział nic o balu, który organizowano w rezydencji jego rodziny. Mógł się w całości skupić na porządkowaniu innych spraw, które nie dawały mu spokoju. Przybył tu odrobinę wcześniej, by dopilnować, żeby obsługa zaprowadziła Avery prosto do stolika, gdy ta tylko przekroczy próg Chimery.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (4112), Rodolphus Lestrange (4398)




Wiadomości w tym wątku
[30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 05.12.2025, 23:50
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 19.12.2025, 02:04
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 22.12.2025, 21:16
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 13.01.2026, 02:53
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 15.01.2026, 09:40
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 23.01.2026, 01:33
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 27.01.2026, 11:10
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 25.02.2026, 23:57
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2026, 12:17
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 11.03.2026, 01:45
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 16.03.2026, 17:20
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 25.03.2026, 03:02
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 28.03.2026, 22:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa