06.12.2025, 19:20 ✶
Basilius zmarszczył brwi, i już miał się nieco bardziej dopytać co Nicholas miał dokładniej na myśli, bo niestety samo stwierdzenie problemy zdrowotne za dużo mu nie mówiło, ale na całe szczęście jego pacjent sam szybko rozwinął temat i Prewett skinął głpwą, sprawnie zapisując wszystkie kluczowe informacje.
Choroba genetyczna, czy raczej w tym wypadku włochatość serca rzeczywiście wydawała się być szczególnie wredna po pożarach. Nicholas nie był przecież jego pierwszym pacjentem, który się na to skarżył, a sam Basilius odczuwał że problemy z sercem i ten cały chaos nie były zbyt dobrym połączeniem. Osobiście Prewett nie czuł się tragicznie, a przynajmniej nie cały czas, w ogóle chyba nie mógł powiedzieć, że było bardzo źle, ale jednocześnie ostatnio miał wrażenie, że kiedy łapało go zmęczenie było ono zdecydowanie mocniejszym zmęczeniem, niż zazwyczaj. Krwotoki z nosa również ostatnio urozmaicały mu życie nieco częściej. Zdecydowanie powinien więcej odpoczywać tylko, że... No nie mógł. Ale przynajmniej w przeciwieństwie do Traversa, nie kaszlał i oddychał bez większego problemu. No i prawdę mówiąc okazjonalne krwotoki z nosa, nawet jeśli ostatnio nieco mniej okazjonalne, były jednak lepsze niż czarny kaszel.
– Rozumiem, czy może mi pan dokładnie opisać objawy tego kaszlu? Na ile dni po pożarach się zaczął? – spytał, chcąc określić, czy Nicholas cierpiał na to, co większość obecnych pacjentów zgłaszających się do Munga, czy może jednak chodziło o coś nieco innego. – I kiedy brał pan ostatnio leki na chorobę. Zauważył pan ostatnio, że musi brać je pan częściej, czy wszystko jest ustabilizowane w tym zakresie?
Choroba genetyczna, czy raczej w tym wypadku włochatość serca rzeczywiście wydawała się być szczególnie wredna po pożarach. Nicholas nie był przecież jego pierwszym pacjentem, który się na to skarżył, a sam Basilius odczuwał że problemy z sercem i ten cały chaos nie były zbyt dobrym połączeniem. Osobiście Prewett nie czuł się tragicznie, a przynajmniej nie cały czas, w ogóle chyba nie mógł powiedzieć, że było bardzo źle, ale jednocześnie ostatnio miał wrażenie, że kiedy łapało go zmęczenie było ono zdecydowanie mocniejszym zmęczeniem, niż zazwyczaj. Krwotoki z nosa również ostatnio urozmaicały mu życie nieco częściej. Zdecydowanie powinien więcej odpoczywać tylko, że... No nie mógł. Ale przynajmniej w przeciwieństwie do Traversa, nie kaszlał i oddychał bez większego problemu. No i prawdę mówiąc okazjonalne krwotoki z nosa, nawet jeśli ostatnio nieco mniej okazjonalne, były jednak lepsze niż czarny kaszel.
– Rozumiem, czy może mi pan dokładnie opisać objawy tego kaszlu? Na ile dni po pożarach się zaczął? – spytał, chcąc określić, czy Nicholas cierpiał na to, co większość obecnych pacjentów zgłaszających się do Munga, czy może jednak chodziło o coś nieco innego. – I kiedy brał pan ostatnio leki na chorobę. Zauważył pan ostatnio, że musi brać je pan częściej, czy wszystko jest ustabilizowane w tym zakresie?