07.12.2025, 14:29 ✶
Odys nigdy nie obchodził Yule. Nie miał więc wspomnienia najgorszego ani najlepszego, bo wszystkie zawsze były takie same: szare i przewidywalnie obojętne. W grudniu 1969 r. natomiast zdarzyła się noc, która wbrew sobie zagnieździła mu się w pamięci. Przyszedł wtedy tylko na chwilę na jednego drinka. Zamierzał wyjść po dziesięciu minutach.
Został tej nocy. Ktoś w końcu zasnął mu na ramieniu. To było jedyne Yule, kiedy po raz pierwszy od bardzo dawna poczuł, że nie był sam ze względu na świat, który zwykle nie dawał mu nawet takiego luksusu.
Został tej nocy. Ktoś w końcu zasnął mu na ramieniu. To było jedyne Yule, kiedy po raz pierwszy od bardzo dawna poczuł, że nie był sam ze względu na świat, który zwykle nie dawał mu nawet takiego luksusu.
absolutnie, absolutnie
będę z Tobą aż po grób
będę z Tobą aż po grób