• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[Yule 1953] Dear Santa just give me your Gringott's cheque

[Yule 1953] Dear Santa just give me your Gringott's cheque
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#1
09.12.2025, 08:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.04.2026, 10:08 przez Lorien Mulciber.)  
Mulciber Manor
Ferie zimowe miały kilka szalenie istotny zalet. Po pierwsze - nie trzeba było się uczyć. Podręczniki od eliksirów, historii magii czy transmutacji lądowały w kufrze przytarganym na święta, bo przecież każde z nich obiecywało, że odrobi wszystkie zadania domowe! Po drugie - można było spać dłużej bez obawy, że się utknie na cholernych ruchomych schodach. Kołderka była cieplutka, pomimo śniegu leżącego na parapercie. W tym roku przypruszyło mocniej niż zwykle. Po trzecie - święta to był czas prezentów, pieczonych perliczek z żurawiną i grzanego wina, serwowanego po kolacji razem z plasterkami pomarańczy i goździkami. Święta pańskiego roku 1953 nie różniły się niczym szczególnym. Mulciber Manor było przystrojone na wieczorną kolację, służba uwijała się jak w ukropie, żeby zdążyć umieścić wszystkie prezenty dla młodych. Zwłaszcza, że zarówno Duncan jak i aktualnie siedzący w salonie i raczący się świąteczną brandy Philip mieli paskudny nawyk prześcigania się w ilości podarunków. Lorien wraz z rodzicami przyjechała rano. Nie “rano, rano” ale na tyle wcześnie, że część domowników jeszcze spała, jak to została poinformowana przez starą guwernantkę. Oczywiście najpierw przywitała się z ciocią i wujem. Pozwoliła się wycałować i nawet się nie skrzywiła, że na pytanie “Czy Donald będzie może na kolacji?” usłyszała, że dziedzic Mulciberów jest zapracowany w kancelarii babki i raczej się nie pojawi. No może odrobinę jej mina zrzędła. Po cholerę więc zabierała najładniejszą sukienkę? Nie zdołało to jednak pannie Crouch popsuć humoru. Były święta. W dodatku zaczął sypać śnieg.

Pozwoliła zabrać swoje ulubione futerko i beret, po czym podskakując radośnie pobiegła na pierwsze piętro. Wyhamowała dopiero przed drzwiami pokoju Alexandra. Niektórzy jeszcze śpią. No to za długo sobie nie pośpią.
Uchyliła cichutko drzwi. Bezszelestnie. Łatwo było być cichym ważąc tyle co niewyrośnięty kundel. Zdecydowanie sama jej obecność nie była wystarczająca, żeby jaśnie pan Mulciber się obudził, więc… wzięła rozbieg. Raz dwa trzy i hyc - już była na Alexowym łóżku.
- AAA-LEE-EEX WSTAWAJ!- Potrząsnęła nieszczęsnym chłopakiem. Pobudka. Wstajemy! Nie ma takiego opierdalania się w samo Yule!- ŚNIEG SPADŁ!
Cóż. Panna Crouch nie należała specjalnie do zbyt subtelnych dziewuszek, to trzeba było jej przyznać.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (362), Lorien Mulciber (886)




Wiadomości w tym wątku
[Yule 1953] Dear Santa just give me your Gringott's cheque - przez Lorien Mulciber - 09.12.2025, 08:28
RE: [Yule 1953] Dear Santa just give me your Gringott's cheque - przez Alexander Mulciber - 10.12.2025, 00:15
RE: [Yule 1953] Dear Santa just give me your Gringott's cheque - przez Lorien Mulciber - 09.03.2026, 14:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa