• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora

[9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#3
10.12.2025, 21:54  ✶  
Gdy tylko dzwonek nad drzwiami ucichł, a ja zdążyłem zrobić dwa kroki w głąb lokalu, coś w powietrzu się zmieniło, jakby ktoś odkręcił pokrętło intensywności zapachów. Sezonowa herbata waliła po zmysłach tak, że prawie poczułem ją w oczach, jak wyjątkowo intensywną parę z eliksiru, ale pod tym wszystkim kryła się słodsza nuta - charakterystyczna dla miejsca, w którym ktoś naprawdę wierzył, że cukier rozwiązuje więcej problemów, niż powinien. Może rzeczywiście coś w tym było, może dlatego nigdy nie byłem fanem słodyczy - jeszcze miałbym za spokojne życie, a ja przecież żyłem problemami, zarówno cudzymi, jak i własnymi, chociaż tych ostatnich zaczęło się robić jakby mniej, a przynajmniej takie miałem wrażenie po ostatniej, wyjątkowo dobrej nocy.
Zrobiłem kilka kroków, pozwalając spojrzeniu jeszcze raz prześlizgnąć się po pomieszczeniu, przyzwyczajając wzrok do bursztynowego światła, które zdawało się tu sączyć z każdej lampy. Dopiero po sekundzie dostrzegłem ruch, którego szukałem - Nora była pochylona nad gablotą, co oznaczało, że ze swoimi gabarytami prawie znikła za pączkami. Widziałem tylko jej ramiona, wciąż zajęte pracą, i tę charakterystyczną determinację, którą znałem aż za dobrze. Potrafiła traktować swoje wypieki tak jak niektórzy traktowali artefakty wymagające odpowiedniego ustawienia, podświetlenia, szacunku. Nie chciałem być przyczyną katastrofy cukierniczej, więc po prostu czekałem, stojąc w półcieniu, z rękami w kieszeniach.
A potem nagle wyskoczyła zza lady, jakby ktoś nacisnął ukryty przycisk, zdążyłem ledwie zamrugać i już zobaczyłem w jej spojrzeniu tę iskierkę rozpoznania, która u większości ludzi zwykle była zarezerwowana dla osób darzonych prawdziwą sympatią. To mnie trochę dziwiło - to, że kiedy Nora Figg patrzyła na ludzi, z którymi teoretycznie nie łączyły jej wieloletnie znajomości, czyli jak ze mną, jej twarz od samego początku wyglądała, jakby naprawdę się cieszyła, że istnieją. Na jej ustach pojawił się ten charakterystyczny, szeroki uśmiech, który zawsze sprawiał, że człowiek czuł się mile widziany, nawet jeśli przyszedł tu z połową głowy w innym świecie. Pomachała do mnie z takim entuzjazmem, że przez sekundę miałem wrażenie, iż jeśli nie odwzajemnię gestu, to popełnię jakieś towarzyskie przestępstwo. Podniosłem rękę, odmachiwując jej na powitanie - krótkie, trochę niezdarne, ale szczere.
Zrobiłem kilka kroków w jej stronę, ostrożnie omijając krzesło, które ktoś niedbale odsunął, zatrzymałem się tuż przed ladą, wciągając powietrze, jakbym próbował odgadnąć skład wszystkiego naraz. Entuzjazm Nory nie malał, a ja zdałem sobie sprawę, że chyba naprawdę się było jej miło, że mnie widzi. To było… Rzadkie uczucie ostatnio. Tym bardziej łatwo było polubić tę blondynę. Wyglądała, jakby cały lokal trzymał się na jej energii, a nie na fundamentach.
- Cześć. - Oparłem dłoń o ladę, starając się nie wdychać zbyt głęboko jej zabójczo intensywnej herbaty. - Placowity wieczól? - Zapytałem, unosząc brew.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (3505), Nora Figg (3139)




Wiadomości w tym wątku
[9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 10.12.2025, 14:26
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 10.12.2025, 21:16
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 10.12.2025, 21:54
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 10.12.2025, 23:40
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 11.12.2025, 01:05
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 11.12.2025, 13:31
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 11.12.2025, 15:16
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 11.12.2025, 16:48
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 11.12.2025, 22:57
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 12.12.2025, 14:38
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 12.12.2025, 19:48
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 14.12.2025, 21:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa