• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather

Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#14
02.03.2023, 13:50  ✶  

- Obiecuję, że będę ostrożna. Nie ma co ryzykować. Myślę, że z czasem nauczę się jakoś nad Tobą panować, tylko musimy poćwiczyć.- Wiadomo, że różne sytuacje mogą się wydarzyć nawet podczas przyjacielskich sparingów. Dobrze jest być przygotowanym na każdą ewentualność. - Nie ma się czym martwić, poradzimy sobie z tym, myślę, że bez najmniejszego problemu.- Heath lubiła się dobrze nastawić, uważała, że to przyciągało wtedy tylko i wyłącznie pozytywną energię, dzięki czemu wszystko jej się udawało. Będzie musiała przedyskutować z rodzicami wynajęcie jakiegoś pomieszczenia, naściemnia coś, że potrzebuje tego, żeby poprawiać swoje umiejętności, które przydadzą jej się w pracy. Bardzo łatwo łykali takie rzeczy, więc i tym razem nie powinno być większego problemu.

- Poszukam czegoś przy Fiuu, też nie należę do fanów teleportacji, bronię się przed nią rękoma i nogami. Preferuję miotłę. W Twoim wypadku jednak z miotłą może być problem podczas dnia, także jakoś to obejdziemy.- Plan wydawał się być całkiem rozsądny. Będzie musiała szybko poruszyć ten temat, bo nie mogła się doczekać treningów. Zawsze to jakieś zajęcie w wolnym czasie, które może im przynieść profity.

- Myślę, że ona byłaby w stanie sobie z Tobą poradzić, nawet jeśli wampirza osobowość przejęła by chwilowo władzę nad Twoim ciałem. Jest bardzo doświadczona, z tego, co udało mi się zauważyć przez te kilka miesięcy.- Wood uważała Longbottom za naprawdę świetną brygadzistkę. Wydawało jej się, że mało kto może jej dorównać umiejętnościami, choć nie znała jeszcze wszystkich współpracowników. Czasem zastanawiało ją dlaczego nie została jeszcze aurorem, czy inni nie dostrzegali jej talentu?

- To zrozumiałe, zresztą im mniej osób wie, tym lepiej. Nigdy nie wiadomo, jak ktoś zareaguje. - Jego obawy miały sens, bez potrzeby było rozpowiadać zbyt dużej ilości osób o tym, co mu się przytrafiło. - Myślisz, że by mnie posłuchali, w sumie w czasach szkoły każdy głupi pomysł przechodził, kiedy ja prosiłam ich o to, żeby to zrobili.- Ciekawe, czy po tych kilku latach nadal będą mieli ochotę wykonywać jej polecenia. Warto będzie to sprawdzić.

- No, moja jest jednak trochę bardziej przyjazna przeklętemu. - Nie to, żeby też nie przeszkadzała jej w życiu, jednak mogła żyć, jak wcześniej. Nie miewała żadnych ograniczeń, uważała też, że z czasem nauczy się bardziej nad nią panować.

- To dobrze, że nadal się Tobą interesuje i nie zostałeś w tym sam, pewnie trochę ułatwia to odnalezienie się w tym nowym życiu.- Nie zamierzała dalej ciągnąć tematu, zauważyła bowiem, że Cody mówi o tym dość niechętnie.

- Jesteś nieśmiertelny, a przynajmniej chociaż trochę! - Krzyknęła z entuzjazmem słysząc te informacje o gojących się ranach. Przyjrzała mu się uważnie, kiedy demonstrował jej swój profil. - To fakt, jesteś przystojniejszy, oczywiście nie mówię, że wcześniej Ci czegoś brakowało!- Zaśmiała się w głos. Widać było, że humory zaczeły im już dopisywać.

- Będziesz jedną z nielicznych osób, która nie czeka na lat jak na szpilkach, możesz spacerować zimą ile chcesz bez klnięcia na pogodę, to brzmi dobrze.- Dotknęła jego ręki, aby sprawdzić, jak faktycznie to wyglądało.

Dwójka znajomych siedziała jeszcze na tej ławce kilkanaście minut. Dyskutowali o tym, co będą robić w niedalekiej przyszłości, pomimo wojny, która uprzykrzała im wszystkim życie.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cody Brandon (3399), Heather Wood (2823)




Wiadomości w tym wątku
Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 20.02.2023, 14:00
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 20.02.2023, 14:30
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 20.02.2023, 15:04
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 20.02.2023, 15:47
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 20.02.2023, 21:44
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 21.02.2023, 10:17
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 21.02.2023, 14:04
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 21.02.2023, 16:15
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 21.02.2023, 19:31
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 22.02.2023, 11:49
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 22.02.2023, 20:34
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 23.02.2023, 13:29
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Cody Brandon - 27.02.2023, 19:55
RE: Kwiecień 1972 | Park publiczny | Cody & Heather - przez Heather Wood - 02.03.2023, 13:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa