• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora

[9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#11
12.12.2025, 19:48  ✶  
Kącik ust drgnął mi w uśmiechu. Nora miała w sobie tę serdeczność, która w innych bywała wymuszoną uprzejmością - u niej była jak oddech, automatyczna, a chociaż w moim świecie nikt nie dawał niczego „za rozmowę”, to tutaj, między kwiatami w wazonach i zapachem ciasta, brzmiało to jak całkiem uczciwy układ. To było nawet przyjemne - mieć miejsce, gdzie ktoś chciał cię widzieć nie dlatego, że czegoś potrzebował, ale dlatego, że żyjesz.
- Ostlosznie. - Mimo to uniosłem lekko dłonie, jakbym musiał ją powstrzymać przed podpisaniem jakiegoś paktu krwią. - Jeśli twoją walutą ma być „wpadanie pogadaś”, to obawiam się, sze zbanklutujesz szybciej nisz ja albo będę musiał oglaniczaś wizyty, a tego byśmy nie chcieli. - Miło było móc powiedzieć coś takiego, rzeczywiście ceniąc sobie te parokrotne wizyty w jednym miejscu, zamiast ograniczać się tylko do kilku wymaganych przez etapy pracy nad klątwołamaniem, a potem już się tu nie pojawiać, co raczej było dla mnie zawodowym standardem. W tych czasach to bywanie gdzieś z własnej, nieprzymuszonej woli i zapraszanie kogoś do siebie, w ramach zaufania faktycznie stało się walutą.
Kiwnąłem głową, słysząc jej wnioski dotyczące drugiego biznesu, w końcu przyglądałem się jej przez chwilę, zanim zaczęliśmy rozmawiać - tej energii, która nie gasła nawet wtedy, gdy mówiła o zmęczeniu między wierszami. Perfekcjonizm nie wyglądał u niej jak pancerz, raczej jak… Naturalny sposób bycia, jakby musiała być wszędzie jednocześnie, bo inaczej świat zatrzyma się w pół obrotu. Była zapracowana - to widziałem od progu - każdy jej ruch miał rytm człowieka, który robi za pół załogi i jeszcze czuł, że mógłby więcej, pewnie mógłby, ale nie musiał. Tu naprawdę było dobrze, nie tylko w porównaniu do reszty biznesów w mieście, lecz tak po prostu, po ludzku ciepło i przytulnie.
A potem przeszliśmy do tematów zawodowych, zarówno moich, jak i jej własnych. Nie dziwne, że nasze definicje dzikości różniły się od siebie, ale w jednym zdecydowanie byliśmy zgodni.
- Czasem wystalczy sobotnia noc, szeby miasto przypomniało ci, sze nie potrzebuje czalnoksiężników, by stanąś w płomieniach. Ludzie sami potlafią byś wystalczająco… Kleatywni. - Słowo „kreatywni” zawisło między nami z ciężarem dobrze znanej ironii.
Opowiadałem dalej, a ona patrzyła na mnie z tą intensywną uwagą, której normalnie nie dostawałem od nikogo, i chyba faktycznie, na moment przeniosłem się gdzieś dalej - w te miejsca, w których pachniało cukrem, solą, dymem i życiem, które było prostsze, nawet jeśli niebezpieczne.
Kiedy wyciągnęła notesik, żeby zapisywać moje deserowe rewelacje, aż parsknąłem, nie mogąc się powstrzymać.
- Chcesz powiedzieś, sze moje kulinalne wspomnienia są walte dokumentacji? To pielwszy las, kiedy ktoś tlaktuje moje plefelencje degustacyjne powaszniej nisz moje lapolty s telenu. - Stwierdziłem, chociaż miałem świadomość, że tych pierwszych było zdecydowanie więcej, niż drugich, bo nigdy nie lubiłem papierologii, unikałem jej bardziej niż płomieni.
- Jesień to idealny moment na takie ekspelymenty. Człowiek jest balsiej skłonny do lyzyka, kiedy mu zimno. Słowo ekspelta. - Przesunąłem palcem po blacie, a potem spojrzałem jej w oczy, przekrzywiając lekko głowę. Byłem przyzwyczajony, że ludzie słuchali moich opowieści o miejscach, bo bali się tego, co tam widziałem, ona słuchała dlatego, że były słodkie. Nie musiałem dodawać nic więcej, ona już była w swojej głowie kilka kroków dalej, w nowym menu, w nowych smakach, w kolejnych pomysłach. Dobrze - w końcu ten lokal żył, bo ona żyła pełną parą.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (3505), Nora Figg (3139)




Wiadomości w tym wątku
[9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 10.12.2025, 14:26
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 10.12.2025, 21:16
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 10.12.2025, 21:54
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 10.12.2025, 23:40
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 11.12.2025, 01:05
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 11.12.2025, 13:31
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 11.12.2025, 15:16
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 11.12.2025, 16:48
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 11.12.2025, 22:57
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 12.12.2025, 14:38
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Benjy Fenwick - 12.12.2025, 19:48
RE: [9/10/72] If you need me, I’ll be hiding in plain sight | Benjy, Nora - przez Nora Figg - 14.12.2025, 21:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa