02.03.2023, 15:45 ✶
Theo,
Twoje garderobiany brzmią jak straszne jędze. Nawet jeśli postać mugolaczki była biedna, broszkę mogła otrzymać w prezencie od Godryka, który - o ile mi wiadomo - był bogatym rycerzem, więc jego byłoby na nią stać. Trochę logiki, co nie. Teatr to, jak mówiłeś, praca wspólna, więc garderobiany powinny dostosować się też do potrzeb aktorów.
Możesz przekazać koleżance, że broszka wygląda świetnie i - może to kogoś pocieszy - całkiem skromnie jak na możliwości jej zaprojektowania. Jak tylko Vior mi odpisze, przekażę jej ten rysunek, żeby wiedziała, nad czym powinna pracować.
Trzymaj się,
Twoje garderobiany brzmią jak straszne jędze. Nawet jeśli postać mugolaczki była biedna, broszkę mogła otrzymać w prezencie od Godryka, który - o ile mi wiadomo - był bogatym rycerzem, więc jego byłoby na nią stać. Trochę logiki, co nie. Teatr to, jak mówiłeś, praca wspólna, więc garderobiany powinny dostosować się też do potrzeb aktorów.
Możesz przekazać koleżance, że broszka wygląda świetnie i - może to kogoś pocieszy - całkiem skromnie jak na możliwości jej zaprojektowania. Jak tylko Vior mi odpisze, przekażę jej ten rysunek, żeby wiedziała, nad czym powinna pracować.
Trzymaj się,
Fergus