13.12.2025, 20:12 ✶
Najgorszym prezent, który Basilius kiedykolwiek dostał był zestaw tendencyjnych romansów od Francesci Lovegood, którą w 1969 próbował wyciągnąć na randkę. Nie chodziło nawet o ich sztampową treść, z którą zapoznał się, aby zaimponować czarownicy, czy to że Francesca chwilę później postanowiła zwariować. Nie. Tym co sprawiło, że ten prezent zyskał miano najgorszego jest fakt, że te cholerne książki dalej wpływają na jego życie. Z jakiegoś niezrozumiałego dla niego powodu zdecydowanie za dużo osób widziało je na półce w jego sypialni i chyba każda z nich wyciągnęła błędne wnioski, że Prewett w takiej literaturze się lubuje. Takim sposobem prezent, o którym powinien już dawno zapomnieć pozostaje upierdliwy nawet trzy lata później, a on dalej musi się tłumaczyć, że wcale nie lubi erotyków.