17.12.2025, 00:52 ✶
Najgorszym prezentem, jaki dostała w życiu Lyssa, był zestaw malarski. Ktoś mógłby sobie pomyśleć, ale jak to? Malarka która nie chce materiałów do pracy? Problem polegał na tym, że wymarzyła sobie dokładnie co chciała; drogie, świetnej jakości pędzelki, grunty, szpachelki... Lista była długa, ale jeden z jej wujków (średni był z niego wujek po krwi, ale nazywała go tak bo był to jeden z przyjaciół jej mamy) był cholernym dusigroszem. Kupił jej więc dwa razy tyle pędzelków co chciała, pięć wiaderek gruntu, trzy tuziny szpachelek... ale wszystko było tak okropnej jakości, że rozpadło się po miesiącu. Wspaniale.
la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.