• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło

[10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#1
17.12.2025, 21:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.12.2025, 21:31 przez Victoria Lestrange.)  

Był to widok doprawdy przykry.

Victoria nie miała czasu do tej pory zobaczyć w jakim stanie był ich dom rodzinny, ale widziała go Primrose, którą dzień po Spalonej Nocy odebrała z Lecznicy Dusz, by zabrać ją do siebie na Pokątną. Teraz jednak stały przed tymi ruinami – bo nie można było tego nazwać inaczej. Musiały się tutaj teleportować, nie było innej rady; sieć Fiuu nadal nie działała, o świstoklikach nie było co mówić, więc ciemnooka po prostu stała i czekała, aż Prim dojdzie do siebie, w tym czasie oglądając to, co zostało z ich domu, który znajdował się na obrzeżach Doliny Godryka, najdalej od mugolskich zabudowań jak tylko się dało.

Smród. Został smród spalenizny. Niegdyś piękna rezydencja teraz składała się z resztek ścian, zawalonego szkieletu budynku, zgliszcz ich wspomnień i dziecięcych marzeń pogrzebanych pod pierzyną popiołu. Victoria nie potrafiła nawet dobrze określić, czy to co czuje, to swąd czarnej magii, czy mieszanki tego wszystkiego co spłonęło, choć gdyby miała strzelać, powiedziałaby, że jednego i drugiego.

Nie weszły jeszcze do środka, stojąc przy bramce, a raczej tego, co z niej zostało… Victoria rozglądała się po znajomo nieznajomym terenie, oczami wyobraźni widząc niegdyś piękny ogród, który najpierw ucierpiał w dzikim wietrze jaki zerwał się 1 maja, będąc kropką nad i bardzo nieszczęśliwych obchodów Beltane, a teraz... Teraz z kwiatów, które tak pielęgnowała, nie zostało już nic, prócz wypalonych placków ziemi.

Westchnęła, czując narastającą w niej złość, której upust dała na razie zaciśnięciem pięści, aż poczuła ból przez paznokcie wbijające się w miękką tkankę wnętrza dłoni. Może i wyniosła się z domu po wielkiej kłótni z matką, ale cholera jasna, to przecież też był jej dom.

– Pierdoleni Śmierciożercy – odezwała się w końcu, kopiąc butem resztki czegoś, co kiedyś mogło być płotkiem oddzielającym pasmo rosnących kwiatów od dróżki prowadzących do schodów i drzwi wejściowych do budynku. Odwróciła przy tym głowę, by upewnić się, że Primrose już jakoś doszła do siebie, albo czy nie potrzebuje pomocy, bo może myśl o tym, ile tu straciła, jakoś ją przygniotła. Victorię z pewnością to gniotło, ale starała się być twarda. Nie dla siebie, ale dla siostry, która tego potrzebowała znacznie bardziej: tego, by można było się na niej oprzeć, choć to młodsza była tą wyższą. – Tyle mówili o wyższości czystej krwi nad mugolską, tak się nad tym spuszczali, a ostatecznie co. Dla ognia wszystko jest jednakowe, tak samo łatwopalne – może prócz nich, w końcu siostry Lestrange nie płoną. – Wiesz, że ponoć cyrk prowadzony przez mugolaków w ogóle nie zajął się ogniem? – rzuciła i rozkaszlała się okropnie, aż przyłożyła do ust lodowatą dłoń. Nawdychała się przez noc i cały wczorajszy dzień tyle tego pyłu, że miała wrażenie, jakby coś siedziało w jej płucach i drapało, paląc przy tym żywym ogniem od środka.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Primrose Lestrange (2477), Victoria Lestrange (3003)




Wiadomości w tym wątku
[10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Victoria Lestrange - 17.12.2025, 21:13
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Primrose Lestrange - 19.12.2025, 17:11
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Victoria Lestrange - 21.12.2025, 22:46
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Primrose Lestrange - 22.12.2025, 22:57
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Victoria Lestrange - 23.12.2025, 13:08
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Primrose Lestrange - 30.12.2025, 01:29
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Victoria Lestrange - 05.01.2026, 13:14
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Primrose Lestrange - 10.01.2026, 17:39
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Victoria Lestrange - 18.01.2026, 00:47
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Primrose Lestrange - 05.02.2026, 13:00
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Victoria Lestrange - 09.02.2026, 00:45
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Primrose Lestrange - 20.02.2026, 23:39
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Victoria Lestrange - 31.03.2026, 23:10
RE: [10.09.1972] Spojrzałam na to morze ruin i serce we mnie zamarło - przez Primrose Lestrange - 09.04.2026, 08:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa