• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3

[27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3
Porządny Czarodziej
To zostanie między nami.
Tylko nami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 183 cm wzrostu, mężczyzna o ciemnych, acz wyraźnie posiwiałych włosach. Posiadacz oczu o kolorze brązowym, w których czasem da się dostrzec nieco zieleni. Robert jest zawsze gładko ogolony. Zadbany. Ubrany adekwatnie do sytuacji.

Robert Mulciber
#9
03.03.2023, 22:36  ✶  

Dał im chwilę na przetrawienie przekazanych informacji. Oswojenie się z zadaniem, które zostało przed nimi postawione. W trakcie tej chwili nieszczególnie skupiał się na tym, co próbowali między sobą omówić. Ustalić. Przedstawił im wytyczne, instrukcje, dalej już pozostawało tylko czekać na efekty. Sam nie zamierzał brudzić swoich rąk. Nie było takiej potrzeby. Mieli od tego odpowiednich ludzi. Każda organizacja, żeby funkcjonować w sposób właściwy, odpowiedni, potrzebowała dobrego podziału zadań. Stworzenia wewnętrznych struktur, o które wszystko byłoby oparte. W tych konkretnych strukturach, Robert zajmował wyższą pozycje od pozostałych osób znajdujących się w pomieszczeniu.

Zwróciwszy ich uwagę na przygotowane maski oraz szaty, ponownie zainteresował się porządkowaniem biblioteczki. Było to lepsze niż bezczynność, za którą na dłuższą metę nie przepadał. Zaczął powoli przeglądać pozycje ułożone wcześniej na poszczególnych stosikach. Docierała do niego jedynie część słów, część toczącej się obok rozmowy. Było to jednak wystarczające, żeby wraz z Rozterkami Panny Mary - najwyraźniej właściciel lub właścicielka budynku lubowała się w literaturze na pierwszy rzut oka wyglądającej na nieszczególnie wysokich lotów romanse - kolejny raz odwrócić się w ich stronę.

- Jestem wami... rozczarowany. - spojrzał kolejno na Sauriela, Stanleya i Wilhelma. Najdłużej spojrzenie zatrzymał na tym ostatnim. Co to jednak miało oznaczać? - Wydawało mi się, że instrukcje były więcej niż wystarczające. - dodał, wyjaśniając tym samym z czego wynikało wspomniane rozczarowanie. W jego głosie nie wybrzmiała przy tym ani przez moment nuta, mogąca pojawienie się tego uczucia u Mulcibera potwierdzić. - Saurielu, Ty razem z Wilhelmem, zajmiesz się naszą ofiarą i jego domem. Pozbędziecie się ciała, spalicie budynek. Nie powinien zostać po nim żaden ślad. Stanley... - tutaj przez moment się zastanawiał, nie od razu przedstawił mu zadanie. Miał pewne wątpliwości. - Będziesz miał za zadanie dostarczyć w dyskretny sposób list oraz wieniec. - tu spojrzenie przeniósł na wieniec, który na spotkanie przyniósł ze sobą Sauriel. Nie zmarnuje się. Nie tym razem. Choć sam Mulciber nie był człowiekiem skupiającym się na symbolice, zdawał sobie sprawę, że czasem warto było z tego skorzystać. - Do samego Ministerstwa. Adresatką będzie szefowa Biura Aurorów. Nie interesuje mnie w jaki sposób to zrobisz. Ma być skutecznie. Jeśli jakimś cudem zidentyfikują Ciebie jako osobę, która dostarczyła ten drobny prezent, nie otrzymasz od nas pomocy. Rozumiesz? - utkwił spojrzenie w syny, starając się cokolwiek wyczytać z jego wyrazu twarzy, oczu, postawy ciała. Czy faktycznie nie zamierzał mu pomóc, gdyby doszło tutaj do jakiejś wpadki? Trzeba byłoby zaryzykować i sprawdzić. Ryzyko dość spore, a Robert nie brzmiał na człowieka rzucającego słowa na wiatr. Tak po prostu. - Razem z listem możemy... - tutaj znów chwilę musiał się nad wszystkim zastanowić. Odwrócił się w stronę regału, wciskając na półkę trzymaną książkę. Nie schylił się jednak po kolejną. - ...możemy dostarczyć jego... głowę... tak, głowę. - powolutku się rozkręcał, dorzucając kolejne elementy prostego planu. Nadal dość brutalnego, ale nie można było tego porównać z tym, co padło wcześniej. Ze strony Sauriela. - Byłoby dobrze transmutować ją w coś, co nie przyciągnie uwagi. Nie interesuje nas tutaj stały efekt, a właśnie czasowy. Dla Harper ma to stanowić zaskoczenie. Byłoby dobrze, gdyby wszystko dostarło na miejsce na ostatnią chwilę, przed Beltane. Nie powinni mieć zbyt dużo czasu, żeby zareagować przed świętem. - dopiero teraz ponownie zainteresował się swoimi książkami. Odwrócił się w stronę stosików, sięgając po kolejne tomiszcze. Odczytał tytuł, autora, odłożył na półkę. - Wszystko jest zrozumiałe? - zapytał, nie tracąc czasu na odwracanie się w stronę trójki swoich towarzyszy. Patrzył na regał, który z każdą minutą wyglądał coraz lepiej.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (18), Robert Mulciber (2277), Sauriel Rookwood (2248), Stanley Andrew Borgin (2007), Wilhelm Avery (1845)




Wiadomości w tym wątku
[27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Robert Mulciber - 26.02.2023, 17:03
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Sauriel Rookwood - 26.02.2023, 21:19
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Stanley Andrew Borgin - 26.02.2023, 22:44
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Wilhelm Avery - 27.02.2023, 18:49
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Robert Mulciber - 27.02.2023, 19:52
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Sauriel Rookwood - 27.02.2023, 22:18
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Stanley Andrew Borgin - 28.02.2023, 00:00
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Wilhelm Avery - 28.02.2023, 19:02
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Robert Mulciber - 03.03.2023, 22:36
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Sauriel Rookwood - 04.03.2023, 12:36
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Stanley Andrew Borgin - 04.03.2023, 14:53
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Wilhelm Avery - 05.03.2023, 14:40
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Robert Mulciber - 05.03.2023, 15:45
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Sauriel Rookwood - 07.03.2023, 17:35
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Stanley Andrew Borgin - 08.03.2023, 23:19
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Bard Beedle - 11.03.2023, 17:20
RE: [27 kwietnia 1972] Czarnemu Panu się nie odmawia... cz. 3 - przez Wilhelm Avery - 11.03.2023, 19:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa