24.12.2025, 09:28 ✶
– Obojgu nam w tym daleko do Nell – zawyrokował jeszcze Cathal odnośnie dręczenia innych ludzi i patrzenia, jak się skręcają. – Nie? Całe szczęście, że mówisz mi o tym teraz, zanim zasiadłem do przygotowywania rankingu ich urody.
Dyskusji na ten temat jednak nie pociągnął dalej, bowiem tu nastąpił wykład o Jezusie – oraz odpowiedź na pytanie Ginny, że nie, skąd, nie jemu, a Maryi dziewicy oraz Bogu. Cathal spoglądał w tym czasie na niebo na zachodzie, wciąż jeszcze tam ciemne i na najjaśniejszą z gwiazd, której blasku nie wyprało słońce. Próbował zachować kamienny wyraz twarzy, i nie komentować ani tego, że ktoś miałby cierpieć za jego grzechy – których wypierałby się przed przedstawicielami prawa, ale nie przed samym sobą, i na pewno nie oczekiwał od obcych poświęceń, by ocalić jego mroczną duszę – ani domniemanego zajścia w ciążę dziewicy. W dodatku z Bogiem.
– W greckiej mitologii mamy całkiem sporo przypadków półbogów, ale ich matki nie obwoływały tego niepokalanym poczęciem – szepnął jeszcze ku Ginny, gdy odchodzili, zostawiając za sobą choinkę, jemiołę na paru najbliższych namiotach i rozentuzjazmowanego pracownika. Jego zachwycone okrzyki zaczęły wywabiać innych czarodziei z obozu, którzy wyglądali na zewnątrz, ziewając czy przecierając oczy. Choinka jednak najwyraźniej ucieszyła nie tylko mugolaka, sądząc po pełnym radości „och” jakiejś kobiety.
I Cathal uśmiechnął się, mimowolnie, krótko, ledwo zauważalnie… ale szczerze.
Może dobrze, że jednak nie podpalił tej choinki.
Dyskusji na ten temat jednak nie pociągnął dalej, bowiem tu nastąpił wykład o Jezusie – oraz odpowiedź na pytanie Ginny, że nie, skąd, nie jemu, a Maryi dziewicy oraz Bogu. Cathal spoglądał w tym czasie na niebo na zachodzie, wciąż jeszcze tam ciemne i na najjaśniejszą z gwiazd, której blasku nie wyprało słońce. Próbował zachować kamienny wyraz twarzy, i nie komentować ani tego, że ktoś miałby cierpieć za jego grzechy – których wypierałby się przed przedstawicielami prawa, ale nie przed samym sobą, i na pewno nie oczekiwał od obcych poświęceń, by ocalić jego mroczną duszę – ani domniemanego zajścia w ciążę dziewicy. W dodatku z Bogiem.
– W greckiej mitologii mamy całkiem sporo przypadków półbogów, ale ich matki nie obwoływały tego niepokalanym poczęciem – szepnął jeszcze ku Ginny, gdy odchodzili, zostawiając za sobą choinkę, jemiołę na paru najbliższych namiotach i rozentuzjazmowanego pracownika. Jego zachwycone okrzyki zaczęły wywabiać innych czarodziei z obozu, którzy wyglądali na zewnątrz, ziewając czy przecierając oczy. Choinka jednak najwyraźniej ucieszyła nie tylko mugolaka, sądząc po pełnym radości „och” jakiejś kobiety.
I Cathal uśmiechnął się, mimowolnie, krótko, ledwo zauważalnie… ale szczerze.
Może dobrze, że jednak nie podpalił tej choinki.