24.12.2025, 15:31 ✶
Prawdziwi faceci nigdy nie płaczą. A że Baldwin za takowego się uważa, to rzeczywiście płakał tyle razy że na palcach jednej ręki można to policzyć. I tylko raz było to Yule. A dokładniej poranek w Yule, gdy miał lat niecałe osiem, a ojciec kazał mu zakląć ołtarz na wieczór. Ponieważ była pełnia, magia nie magiczyła no i oczywiście młodemu Malfoy'owi się nie powiodło. Płakał potem przez cały wieczór, zamknięty przez rodziców w swoim pokoju, zmuszony do siedzenia nad książkami, którzy całej rodzinie powiedzieli, że syn się rozchorował.