30.12.2025, 12:56 ✶
Uratowali ją. Wyciągnęli Brynję z tego przeklętego korytarza. Mimo niebotycznego stresu, przez który przechodził, poczuł ulgę. Zdobył się nawet na słaby uśmiech, gdy podawał przyjaciółce rękę, by wstała z ziemi. Potem przypomniał sobie o robocie, którą mieli tu wykonać. Jasna cholera, nie mogli teraz uciec. Mimo, że byłaby to najbardziej rozsądna opcja. Za dużo się dowiedzieli, by teraz odpuścić.
Henry zrobił zdjęcie korytarzowi z twarzami. Wszystko trzeba było uwiecznić. Teraz to nawet nie kwestia artykułu. Mogli dostarczyć dowody aurorom, by pozbyli się stąd zagrożenia raz na zawsze.
– Idziemy do latarni! – krzyknął przez harmider ulewy. – Nie możemy zostawić tej sprawy!
Wrzeszczenie w deszczu było diabelnie irytujące. Henry musiał wypluć wodę, która skapnęła mu do ust, gdy mówił. Zresztą żywioł objął wszystko, również ich. Ciuchy mieli przemoczone do suchej nitki, włosy zlepiały się im w mokre strąki.
Chłopak ponownie spróbował rzucić zaklęcie. Miało tym razem przywołać ochronę przed deszczem dla ich trójki. Taką, w której można było swobodnie iść i rozmawiać. Po drodze musieli w końcu streścić Brynji to, czego się dowiedzieli.
Rzut na kształtowanie: przywołuję osłonę przed deszczem.
Henry zrobił zdjęcie korytarzowi z twarzami. Wszystko trzeba było uwiecznić. Teraz to nawet nie kwestia artykułu. Mogli dostarczyć dowody aurorom, by pozbyli się stąd zagrożenia raz na zawsze.
– Idziemy do latarni! – krzyknął przez harmider ulewy. – Nie możemy zostawić tej sprawy!
Wrzeszczenie w deszczu było diabelnie irytujące. Henry musiał wypluć wodę, która skapnęła mu do ust, gdy mówił. Zresztą żywioł objął wszystko, również ich. Ciuchy mieli przemoczone do suchej nitki, włosy zlepiały się im w mokre strąki.
Chłopak ponownie spróbował rzucić zaklęcie. Miało tym razem przywołać ochronę przed deszczem dla ich trójki. Taką, w której można było swobodnie iść i rozmawiać. Po drodze musieli w końcu streścić Brynji to, czego się dowiedzieli.
Rzut na kształtowanie: przywołuję osłonę przed deszczem.
Rzut N 1d100 - 47
Slaby sukces...
Slaby sukces...