— Co ja jestem, domokrążca religijny? Już wystarczy, że jestem wróżbitą, i tak ludzie myślą, że mam nierówno pod sufitem — parskał. W rzeczywistości Morpheusowi brakowało nie tylko piątej klepki, ale czwartek i trzeciej też, tylko ciężko było to stwierdzić po przystojnej twarzy, schludnym ubiorze i doskonałych manierach.
Posiadanie trzeciego oka było nader przydatną umiejętnością. W przypadku Morpheusa Longbottoma było wręcz determinującą jego całe życie. Jasnowidz, wróżbita, wieszcz, prorok. Nie był najbardziej znanym w swoim fachu, ale niejeden znalazł jego imię w poszukiwaniu eksperta w dziedzinie. Niewymowny miał na swoim koncie kilka publikacji, ale głównie sławę szeptaną w kręgach naukowców i innych pracowników Ministerstwa.
Przekleństwem darów było to, że widziało się więcej nie tylko za zasłoną czasu i teraźniejszości, ale też w przestrzeni jak najbardziej materialnej. A Morpheus był wybitny w postrzeganiu. Dlatego jego oczy dojrzały wszystkie detale sprzeczki kochanków, wyczuły fałsze w słowach, nie tylko serdeczności i akcencie, ale rytmie oddechu, który szukał pędu i akcji, widział nieporządek obojga, maskowany pośpiesznie. Jednak poza tym, co było bardziej oczywiste, jego nos czuł hormonalną mieszankę napięcia pełnego gniewu i namiętności, fizyczność, której nie chciał znać.
— Morpheus Longbottom, wróżbita i Niewymowny, zapowiadałem się wcześniej. Jestem państwa nowym sąsiadem i chciałem się przedstawić — kurtuazyjny uśmiech Morpheusa był podszyty prawdziwym rozbawieniem, że przeszkodzili parze w ich agresywnym rande-vouz. — Jeżeli ma pani mleko, to z chęcią. Jeżeli nie, to nie pogardzę czarną kawą.
Przeszedł przez próg domostwa, a następnie spojrzał nieruchomym wzrokiem na gospodynię, chcąc wyczuć jej intencje. Paranoja, cechą dziedziczna Longbottomów. Nie chciał wypić trucizny, a z wizjami seksu na stole sobie poradzi, nie takie rzeczy zdarzało mu się podejrzeć w głowach ludzi, których sprawdzał.
— Przyniosłem ciasteczka korzenne, ale nie daję gwarancji za ich jakość, jeszcze nie zatrudniłem służby.
Percepcja ◉◉◉◉◉: Wykaz Intencji (III), jakie ma intencje Yelena?
Slaby sukces...