06.01.2026, 18:44 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.01.2026, 18:44 przez Anthony Shafiq.)
– Mata Hari? Interesujące. Ciekawe czy mają certyfikat od widmowidza. Winszuję zakupu, jak się domyślam, niekoniecznie wybrała go Pani w kontekście swoich włosów? Jeśli mogę sobie pozwolić na komplement, to uważam, że absolutnie nic im nie brakuje. – zauważył Anthony skryty za maską srebrzystego księżyca, ociekającego srebrem i blaskiem bożka nocy.
A potem jego oko opadło na wystawianym obecnie przedmiocie i przez myśl przeszła mu wątła postać jego przyjaciółki, której kobaltowe oczy byłyby cudnie komplementowane przez ten dodatek stylizacyjny.
– On nie jest czerwony prawda? Srebrzysty? Czy raczej wpadający w róż? – szepnął cicho ku siedzącej obok niego sowiej damy, po czym mimowolnie podniósł dłoń z tabliczką ku góry.
– Trzydzieści i trzy. – powiedział głośniej, decydując, że jeśli tony okażą się inne, to i komu innemu przypadłby szal jako prezent. Z drugiej strony zawsze mógł taki szal zamówić, z lepszym zdobieniem, bardziej zindywidualizowanym. Odłożył tabliczkę rozważając wciąż za i przeciw.
A potem jego oko opadło na wystawianym obecnie przedmiocie i przez myśl przeszła mu wątła postać jego przyjaciółki, której kobaltowe oczy byłyby cudnie komplementowane przez ten dodatek stylizacyjny.
– On nie jest czerwony prawda? Srebrzysty? Czy raczej wpadający w róż? – szepnął cicho ku siedzącej obok niego sowiej damy, po czym mimowolnie podniósł dłoń z tabliczką ku góry.
– Trzydzieści i trzy. – powiedział głośniej, decydując, że jeśli tony okażą się inne, to i komu innemu przypadłby szal jako prezent. Z drugiej strony zawsze mógł taki szal zamówić, z lepszym zdobieniem, bardziej zindywidualizowanym. Odłożył tabliczkę rozważając wciąż za i przeciw.
(przewaga: bogacz)
Numer 11
podbijam do 33 galeonów