14.01.2026, 15:56 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.01.2026, 15:56 przez Anthony Shafiq.)
Słowa Ceolsige były podobne do niej. Wyważone. Eleganckie. Profesjonalne w każdym calu. Pomysł aranżowanego małżeństwa podobał mu się coraz bardziej, czy chociaż aranżowanych zrękowin, ponieważ zdało się, że zbędne emocje nie zamieszałyby ni jak w ustalonym wcześniej układzie. Jeśliby tylko tak pięknie to się toczyło dalej...
– Wszyscy wiemy, że w dzisiejszych czasach prawda jest towarem nader deficytowym. Prawie na równi z zaufaniem, pozwolę sobie zauważyć. Ten eliksir... ma wiele wad. Dlatego jest odrzucany przez system prawny, niemniej w odpowiednich rękach może być interesującym narzędziem. Czasem, przyznam szczerze, bardziej ciekawiłby mnie aspekt zadawanych pytań, gdy podający wierzy, że odpowiedzi muszą być prawdziwe, aniżeli udzielanych odpowiedzi, które zbyt łatwo można zmącić zwyczajną niewiedzą, lub błędną wiedzą pytanego. –
Odetchnął, po czym wzniósł swoją tabliczkę:
– Trzydzieści.
Kula wydawała mu się niezwykle uroczym pomysłem do nowej kolekcji jego serdecznego przyjaciela Morpheusa, który zapodziany w czasie i przestrzeni, w przeszłości i przyszłości nader łatwo mógłby o czymś... zapomnieć. – Co za brzydki kolor tej kuli. Taki pesymistyczny. – zauważył galanteryjnie dla podtrzymania konwersacji, choć dedukował, że raczej nie jest to czerń.
– Wszyscy wiemy, że w dzisiejszych czasach prawda jest towarem nader deficytowym. Prawie na równi z zaufaniem, pozwolę sobie zauważyć. Ten eliksir... ma wiele wad. Dlatego jest odrzucany przez system prawny, niemniej w odpowiednich rękach może być interesującym narzędziem. Czasem, przyznam szczerze, bardziej ciekawiłby mnie aspekt zadawanych pytań, gdy podający wierzy, że odpowiedzi muszą być prawdziwe, aniżeli udzielanych odpowiedzi, które zbyt łatwo można zmącić zwyczajną niewiedzą, lub błędną wiedzą pytanego. –
Odetchnął, po czym wzniósł swoją tabliczkę:
– Trzydzieści.
Kula wydawała mu się niezwykle uroczym pomysłem do nowej kolekcji jego serdecznego przyjaciela Morpheusa, który zapodziany w czasie i przestrzeni, w przeszłości i przyszłości nader łatwo mógłby o czymś... zapomnieć. – Co za brzydki kolor tej kuli. Taki pesymistyczny. – zauważył galanteryjnie dla podtrzymania konwersacji, choć dedukował, że raczej nie jest to czerń.
(przewaga: bogacz)
Numer 11
podbijam do 30 galeonów