• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [07.10.1972, Maida Vale] Melodia mgieł

[07.10.1972, Maida Vale] Melodia mgieł
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#15
19.01.2026, 01:27  ✶  

– Był jeden taki typ cholernie zafascynowany Limbo, dorwał mnie w ministerialnej stołówce i nie chciał się odczepić, nie mogłam sobie nawet spokojnie zjeść – przyznała po chwili zastanowienia. – Ale reszta nie… Nie bardzo – nawet jej wtedy-narzeczony nie zadał takiego pytania, jakby nie interesowało go to, przez co przeszła i co się z nią działo. Ani nawet, czy ona chce o tym porozmawiać, albo czy w ogóle tego potrzebuje. Nic. Jakby nie było tematu. A gdy ona sama zagajała, to to zbywał. Reszta rodziny… Też nie bardzo pytała, może tylko Rodolphus próbował jej pomóc zrozumieć to, co zadziało się na samej Polanie Ognisk.

– Być może. Poniekąd po trochę też dlatego udzieliłam tego wywiadu, żeby ludzie mi dali spokój, bo pierwszy tydzień po powrocie do pracy był… trudny – i to nie tylko dlatego, że była nadal wyczerpana fizycznie, że poprosiła o pracę biurową, której było tak wiele, że nikt nie robił o to problemu, ale wycieczki do biura aurorów pamiętała bardzo dobrze. Albo pokazywanie ją palcami na korytarzach, w windzie, na stołówce… Cain trochę ją wtedy ratował i czasami przynosił jej jedzenie do biurka. A Victoria jakoś starała się z godnością znosić, że jest ciągle słaba, że trzęsie się z zimna, że ma jakieś dziwne zwidy, że ludzie szepczą, że jest zimna jak trup i że się gapią. Bardzo. Teraz przestała już na to zwracać taką uwagę. – Na wielu wymiarach trudny – doprecyzowała i uśmiechnęła się, pomimo poważnego tematu. Nie wahała się przed nazywaniem śmierciożerców pajacami w szlafrokach, bo dokładnie tyle o tym myślała. Za każdym cholernym razem, nie potrafiła wziąć tego ich stroju na poważnie.

– Wiesz co… Jak tak sobie myślę, to pewnie masz rację. Wiem o linczu na czarodziejach czystej krwi, mojego kuzyna próbowali tak załatwić, sam ratował jakąś czarownicę przed wkurzonymi sąsiadami tylko dlatego, że mają takie nazwiska jakie mają, no ale to działo się na ulicy… – chwilę po takiej sytuacji złapała Aidana na ulicy, ale też szukała go po informacji od Atreusa, że jej kuzyn umiera. Nie umierał, całe szczęście, ale powiedział jej co się działo. – To dobrze. Ogólnie… mam wrażenie, że ucierpiały głównie domy i kamienice, miejsca pracy jakoś mniej – choć i niektóre domy miały się dobrze. Jak choćby przetrwało Maida Vale – ogród miał się dobrze, a rozwalone bramki i murki ogrodzenia już zdążono naprawić. Większość mieszkań jej rodziny też jako tako stała, trochę nadpalone, ale zdatne do zamieszkania… Oprócz jej rodzinnego domu, który spłonął doszczętnie. Znając poglądy swojej rodziny, podejrzewała, że ktoś spod jej nazwiska kłaniał się Voldemortowi, tylko kto? Bo jakoś w aż taki przypadek nie wierzyła. I chyba sama nie chciała wiedzieć tak do końca. Już i tak wystarczająco mocno ciążyła jej tajemnica Sauriela, o której wolała zapominać, inaczej musiałaby go aresztować już dawno temu, choć ten problem niejako rozwiązał się sam.

– Myślę, że nie tylko dużym stresem… – mruknęła pod nosem, próbując sobie wyobrazić, jaka to by była katastrofa, gdyby panna młoda nie miała swojej sukni ślubnej. Dobre imię Domu Mody byłoby po czymś takim co najmniej zszargane, nie mówiąc o tych zwolnieniach, o których wspomniał Chris. – No, gdyby tej pracownicy udowodnić zniszczenie, to nie wypłaciłaby się ze szkód pewnie do końca życia – stwierdziła już po tych wyliczeniach blondyna, bo Victoria mogła sobie tylko wyobrazić ile to musiało kosztować. Sama wiedziała ile płaciła za swoje sukienki, a Chris mówił o najbogatszej klientce jaką kiedykolwiek miał, więc tu spodziewała się czegoś ekstra, zwłaszcza na ślub. – Niesamowita ta twoja Avery, obsesyjna wręcz. Teraz już rozumiem czemu to ona ci wcześniej przyszła do głowy.

Fakt, była uparta, nawet bardzo. Na całe szczęście potrafiła czasami odpuszczać, choć na ten moment było na to nieco za wcześnie, więc dała się porwać do tego tańca, nie przejmując się tym, że w każdej chwili ktoś mógł wyjść z budynku i trafić prosto na nich. Ani tym, że mogliby po prostu wrócić na salę. Po co, skoro tu też było zabawnie, a uśmiech rozświetlił jej twarz? Dotańczą do końca utworu i wtedy wrócą… Bo trochę bała się, że Rosierowi może być tu jednak nieco za zimno, a nie chciała, żeby się rozchorował od tańca z nią.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (4364), Pan Losu (79), Victoria Lestrange (5497)




Wiadomości w tym wątku
[07.10.1972, Maida Vale] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 12.01.2026, 23:34
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Pan Losu - 12.01.2026, 23:34
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 13.01.2026, 10:24
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Pan Losu - 13.01.2026, 10:24
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 13.01.2026, 15:49
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 14.01.2026, 10:50
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 14.01.2026, 16:23
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 15.01.2026, 14:51
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 15.01.2026, 23:03
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 16.01.2026, 16:40
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 16.01.2026, 23:07
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 17.01.2026, 10:34
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 17.01.2026, 17:06
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 18.01.2026, 16:47
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 19.01.2026, 01:27
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 19.01.2026, 11:09
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 19.01.2026, 18:29
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 20.01.2026, 15:41
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 20.01.2026, 20:47
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 21.01.2026, 21:21
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 22.01.2026, 00:53
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 22.01.2026, 15:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa