• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [07.10.1972, Maida Vale] Melodia mgieł

[07.10.1972, Maida Vale] Melodia mgieł
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#21
22.01.2026, 00:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.01.2026, 00:53 przez Victoria Lestrange.)  

Roześmiała się dźwięcznie na to, jak nazwał ją Śnieżką ze skorą białą jak śnieg. Nie dało się zaprzeczyć, że urodowo Victoria to była ciemna zima: ciemne oczy i ich oprawa, niemal czarne włosy, lecz jej skóra nie była porcelanowa, a oliwkowa, choć w tych chłodnych podtonach. Dzięki temu mogła sobie pozwolić na noszenie intensywnych, wyrazistych kolorów jak czerń, granat, szafir, szmaragd, fuksja, a nawet czerwień czy biel – to w pastelach wyglądała śmiesznie. Skojarzenia Christophera z zimą i śniegiem były więc bardzo celne, ale też to był jego zawód, sposób na życie i pasja, której oddawał się w całości, nie był to strzał, bo Rosier doskonale wiedział, jakim typem urody była Victoria, jak to ubrać w słowa i co jej pasuje, a co zdecydowanie nie. A teraz pasowało jeszcze bardziej, gdy była taka wręcz lodowata, z pewnością nieprzyjemna dla człowieka, który normalnie odczuwał temperatury, a miał przy sobie taką bryłę lodu.

– I usta czerwone jak krew – dodała dla dopełnienia tego opisu i uśmiechnęła się do Chrisa. – Nie bardzo… To znaczy, heh, próbowałam już chyba wszystkiego. Spanie pod dziesięcioma kołdrami i w grubym płaszczu, gorące, naprawdę gorące kąpiele, wkładanie rąk do kominka… Cholera, nawet zionął na mnie smok i nadal było mi zimno – powiedziała to tak normalnie, jakby wcale nie mówiła o straszliwym smoku, który mógł ją i Brennę zmieść kłapnięciem szczęk i co prawda wtedy było trochę strasznie, ale teraz mówiła o tym ze śmiechem. – Eliksiry rozgrzewające nie mam pojęcia czy jakkolwiek działają, bo ja nie czuję różnicy. Może zrobią moją temperaturę znośną dla innych, ale to tymczasowe rozwiązanie… – i do tej pory tego nie robiła, ale mogła przy tym nie być taka nieprzyjemną bryłą lodu dla innych, więc może warto, choćby na takie właśnie spotkania.

– Może, nie można tego wykluczyć – odparła i uśmiechnęła się do Rosiera nieco zachęcająco, a nieco współczująco. Rozumiała to… chyba. Pewnie zastanawiał się, kto i ile osób w rodzinie klękało przed Czarnym Panem. Sama też miała takie wątpliwości odnośnie swojej rodziny, lecz wolała to jakoś od siebie… odsunąć. – Chyba nie warto się nad tym zbyt mocno zastanawiać… czasami niewiedza jest błogosławieństwem – stwierdziła i skrzywiła się lekko, ale mówiła to szczerze i w dobrej wierze, bo paranoja nikomu nie służyła. – A przynajmniej… nie dzisiaj – dodała i uśmiechnęła się niemalże psotliwie, bo oto byli na bal, by dobrze się bawić, a myśl o Spalonej Nocy i Śmierciożercach nie powinna psuć tej atmosfery.

– Nie, nie mieszkali razem. Nie było też żadnych obrączek, żadnych dokumentów, niczego. Nikt się nie zorientował, nie wiem nawet kiedy to nastąpiło, ani czy w ogóle, bo równie dobrze to może być jakaś gruba ściema, ale pan Mulciber nawet nie próbował zaprzeczyć tej plotce, ani napisać do nas z wyjaśnieniami, czy przeprosinami za skandal, ani że to prawda, ani że nieprawda. Nic – wykrzywiła w niezadowoleniu pełne usta pociągnięte tą mocną czerwienią tak pasującą do reszty jej ubioru i kolorystyki, na jaką się zdecydowała. To wszystko co wymieniła było chyba wystarczająco, by stosunki między tymi rodzinami się ochłodziły.

Gdy muzyka zamilkła i ona stanęła i ściągnęła rękę z ramienia Christophera, pozwalając mu przez moment jeszcze trzymać w dłoni swoją.

– Hmm, wracamy? Nie chciałabym, żeby przeze mnie było ci zimno.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (4364), Pan Losu (79), Victoria Lestrange (5497)




Wiadomości w tym wątku
[07.10.1972, Maida Vale] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 12.01.2026, 23:34
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Pan Losu - 12.01.2026, 23:34
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 13.01.2026, 10:24
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Pan Losu - 13.01.2026, 10:24
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 13.01.2026, 15:49
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 14.01.2026, 10:50
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 14.01.2026, 16:23
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 15.01.2026, 14:51
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 15.01.2026, 23:03
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 16.01.2026, 16:40
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 16.01.2026, 23:07
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 17.01.2026, 10:34
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 17.01.2026, 17:06
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 18.01.2026, 16:47
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 19.01.2026, 01:27
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 19.01.2026, 11:09
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 19.01.2026, 18:29
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 20.01.2026, 15:41
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 20.01.2026, 20:47
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 21.01.2026, 21:21
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Victoria Lestrange - 22.01.2026, 00:53
RE: [07.10.1972] Melodia mgieł - przez Christopher Rosier - 22.01.2026, 15:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa