• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
[19.10.72] Grzane wino

[19.10.72] Grzane wino
Toska
I am the patron saint
of your demise.
wiek
44
sława
IV
krew
czysta
genetyka
dziedzic Slytherina
zawód
Wytwórca różdżek
Przeciętnego wzrostu kobieta (175cm) o srebrnych oczach i burzy rudych włosów.

Larisa Gregorovitch
#2
27.01.2026, 00:13  ✶  
Droga do domu wcale jednak nie mogła być spokojna. Drzwi Kotła skrzypnęły za nią i kiedy myślała że zostawiła za sobą cały jego nieprzyjemny zgiełk, ktoś pociągnął ją za ramię. Kobieta wzdrygnęła się, z wyraźnym obrzydzeniem cofając rękę i robią krok w bok, by zmierzyć wreszcie nowe źródło jej problemów.
- Dzień dobry, czy chciałaby pani porozmawiać ze mną o panu i zbawcy, Jezusie Chrystusie? - rozległ się miękki, lepki wręcz głos, który wydał z siebie jakiś starszy i niemal całkowicie bezzębny mężczyzna.
- Jezusie Chrystusie? - powtórzenie bezmyślnie tego imienia, było zdecydowanie błędem. Nie chciała wiedzieć z kim wiązało się to przypadkowe nazwisko, ale mimowolnie zastanowiła się na moment, czy przypadkiem już go nie znała. W głowie panowała jednak pustka, a facet wyraźnie uznał to za zaproszenie do kontynuowania rozmowy.
- Dokładnie tak, Jezus Chrystus. Jezus Chrystus nasz mesjasz i zbawiciel. Został zesłany nam przez Boga, żeby poprzez swoją śmierć na krzyżu, odkupić wszelkie nasze winy i grzechy. Umarł za nas, a potem wstąpił do nieba by zasiadać po prawicy swego ojca. Wiódł życie pełne cudów i miłosierdzia, nauczając nas że nawet największy grzesznik może dostąpić zbawienia, jeśli tylko czuje żal za swoje grzechy - snuł z pewną dumą, jakby sama wiara dawała mu jakiś wyższy cel w życiu. Larisa prychnęła zbywająco, wyraźnie nieukontentowana z tego, że mężczyzna w ogóle postanowił się do niej odezwać i kontynuował swoją opowieść. Wstęp rozwinął się, szybkim tempem wypluwanych słów, przechodząc do detali poczęcia dzieciątka Chrystusowego i w tym momencie Gregorovitch odwróciła się bez słowa. Cokolwiek miało nastąpić dalej, absolutnie jej to nie interesowało. I tak wiedziała już za dużo.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Larisa Gregorovitch (472)




Wiadomości w tym wątku
[19.10.72] Grzane wino - przez Larisa Gregorovitch - 16.01.2026, 02:19
RE: [19.10.72] Grzane wino - przez Larisa Gregorovitch - 27.01.2026, 00:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa