• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria

[30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#7
27.01.2026, 11:10  ✶  
Walka na słowa z Astorią wydawała się być skazana z góry na porażkę. I pewnie gdyby nie te pęknięcia w murze, który wzniosła lata temu wokół siebie, to w końcu dałby sobie spokój. Bo ile można było walczyć z samym sobą o uwagę osoby, która tej uwagi ewidentnie nie chciała? Do niedawna tak myślał o Astorii: że nie chciała tej uwagi, że chciała pozostawić przeszłość głęboko zakopaną pod toną ciężkiej, mokrej ziemi. Ale ten pocałunek, a potem konfrontacja w Ministerstwie Magii - wszystko świadczyło przeciwko jej zachowaniu. A on nie mógł powstrzymać się przed wyciągnięciem ręki w kierunku tego Dzieła Sztuki, którym ewidentnie była.
- Nie musi być teraz. Chciałbym najpierw sam obejrzeć go dokładnie, móc połączyć to, co widzę, z tym, co wiem - teoria była piękna, bo przecież o to chodziło w sztuce. To nie było tylko patrzenie na obraz, to było szukanie wspólnych lub niepasujących elementów, to były ogromne emocje, podszyte odpowiednimi czasami powstania dzieła, rozterkami autora, a także jego intencjami. I to chyba było najtrudniejsze dla Rodolphusa w sztuce: rozumiał emocje innych ludzi nie dlatego, że był empatą, lecz dlatego, że wynikały one z prostej biologii. Znał się na mózgach jak mało kto, wiedział doskonale co za co odpowiadało i potrafił przewidzieć, jak druga strona się zachowa, a jeżeli nie - mógł usprawiedliwić to odpowiednią chemiczną reakcją. Ale nie potrafił się wczuć w emocje innych. Rozumiał to, z czego wynikały, ale nie potrafił wejść w buty innego człowieka i spróbować poczuć to, co on. Nie oznaczało to bynajmniej, że sam był wyprany z emocji. Miał ich naprawdę ogrom - przeplatały się ze sobą, mieszały niczym w kotle alchemika, były intensywne i gwałtowne. Były jednak jego, a i nie zawsze sam je rozumiał.

Gdy wspomniała o tym, że jego wybór diety był nietypowy, zastanowił się na moment. Czy fatycznie był nietypowy?
- Być może - odpowiedział ostrożnie, bo przecież on sam nie jadł mięsa bo najzwyczajniej się od niego odzwyczaił przez to, że mieszkał z Nicholasem, który go nie jadł. - Nigdy nie zwróciłem na to uwagi, mówiąc szczerze. Jem to, co mi smakuje, a ostatnio zarówno jego konsystencja, jak i aromat, mnie odrzucają. Nie nawykłem również do patrzenia innym w talerze, szczególnie jeżeli muszę uważać na swój, bo w innym przypadku mogę się udusić.
Na Mabon również nie zwrócił na to uwagi. W zasadzie wtedy bardziej obawiał się, że któreś z dań będzie zawierało lubczyk, na który ma uczulenie. Patrzył więc na swój talerz, nie na talerze rodziny. Co prawda uczulenie, które miał, wcale nie było aż tak silne, ale powodowało mocne opuchnięcie gardła i jamy ustnej - było to tak nieprzyjemne uczucie, że wolał upewniać się kilka razy, że tego podstępnego składnika nie było w jego daniu.
- Mamy to wpisane w kod genetyczny - odpowiedział lekkim uniesieniem kącika ust. - Nie możesz nosić nazwiska Lestrange, jeżeli nie jesteś trudny w obyciu i złośliwy, gdy wymaga tego sytuacja.
Zdziwiłaby się, jak złośliwe potrafiły być kobiety z jego rodziny - i to w sposób, którego nie dało się udowodnić. To był ten rodzaj gry, o której wiesz że ktoś rzuca ci kłody pod nogi, lecz nie możesz tego udowodnić. Pieprzone białe rękawiczki.
- Nie. Nigdy nie fascynowało mnie wiszenie nad kociołkiem i sprawdzanie odcienia eliksiru co pięć minut. Babka powtarza, że tworzenie eliksirów to sztuka, a nie ścisłe trzymanie się instrukcji - i najprawdopodobniej to jest przyczyna, dla której w Hogwarcie miałem ledwo Zadowalający. Z zielarstwa również, ku rozpaczy mojej kuzynki, Victorii. Do dzisiaj zasypuje moje mieszkanie roślinami różnej maści, które... Hm, STARAM się utrzymać przy życiu - ta, a potem przychodzi taki Charles Mulciber, zabija sansewierię od Viki a on lata po Nokturnie w poszukiwaniu pomocy zielarza, którego polecił mu inny śmierciożerca, bo woli mierzyć się z Changówną niż gniewem Victorii. - Niestety, z różnym skutkiem.
Nie pamiętał, jak ona radziła sobie w szkole z zielarstwem, ale nie chciał pytać. Kto wie, może była dobra i zaraz palnie mu wykład, na który Victoria pokiwałaby mądrze głową i przyklasnęła?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (4112), Rodolphus Lestrange (4398)




Wiadomości w tym wątku
[30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 05.12.2025, 23:50
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 19.12.2025, 02:04
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 22.12.2025, 21:16
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 13.01.2026, 02:53
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 15.01.2026, 09:40
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 23.01.2026, 01:33
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 27.01.2026, 11:10
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 25.02.2026, 23:57
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2026, 12:17
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 11.03.2026, 01:45
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 16.03.2026, 17:20
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 25.03.2026, 03:02
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 28.03.2026, 22:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa