31.01.2026, 17:34 ✶
Przypominajka była uroczym dodatkiem, który wywołam u Ceolsige krótki uśmiech szczerego rozbawienia. Wydawała się właściwym elementem, do okazania po poważniejszych przedmiotach. Nie odniosła się już do komentarza Anthony'ego zadowolona, że licytacja przebiegała płynnie i raczej nie stanie się dominującym wydarzeniem wieczoru.
Kolejne obiekty pojawiały się w trwałym rytmie. Oceniała je pod typowo pragmatycznym kątem. Omnikulary licytowane już przez kogoś, nie dawały szansy na zarobek. Gwałtowny wzrost oferty sugerował pasjonata a wartość oscylowała wokół tego co mogła się spodziewać zarobić. Amulet zbyt ryzykowny i kosztowny. Jedynie osoba, która postanowiła po niego sięgnąć wzbudziła jej zainteresowanie. Przyjrzała się kobiecie, jej pozie i brzmieniu głosu. Uśmiechnęła się kącikiem ust.
Kolejne eliksiry przemknęły bardzo szybko. Produkty rodu były bardzo dobrej jakości. Niestety ta sama jakość nadawała im też pewnej charakterystycznej rozpoznawalności. Veritaserum miało bardzo ograniczone zastosowanie, które w gruncie rzeczy nie było eleganckie.
Pojawienie się kolejnego eliksiru wielosokowego sprawiło, że z rozbawienia niemal prychnęła. Chyba zbytnio nasiąkła swoim światem by móc zanurzyć się w rozrywki bogatszej części magicznej społeczności. Bo i czym innym byłą ta licytacja jak tylko rozrywką, szaradą między kolejnymi zabawami.
Spoglądając w stronę prowadzącego, łapiąc jego spojrzenie w swoje błękitne oczy. Na jej twarzy gościł uśmiech pobłażliwego rozbawienia. Obok uniosła tabliczkę z numerem trzynaście podejmując cenę wywoławczą eliksiru.
Odłożyła tabliczkę na kolana, przechyliła głowę ku srebrnemu uchu Anthony'ego. - Winnam Panu podziękować za sprowadzenia nas w stronę tej okazji. - Szepnęła cicho, zadowolona, że skierował ich jednak na licytację zanim udali się do ogrodów. Nie chodziło o eliksir. Dal niego zastosowanie mogło się dopiero pojawić. Grzebień natomiast wydawał się wart wysiłku jaki należało w niego włożyć.
Dla MG
Numerek 13: 10 galeonów
Kolejne obiekty pojawiały się w trwałym rytmie. Oceniała je pod typowo pragmatycznym kątem. Omnikulary licytowane już przez kogoś, nie dawały szansy na zarobek. Gwałtowny wzrost oferty sugerował pasjonata a wartość oscylowała wokół tego co mogła się spodziewać zarobić. Amulet zbyt ryzykowny i kosztowny. Jedynie osoba, która postanowiła po niego sięgnąć wzbudziła jej zainteresowanie. Przyjrzała się kobiecie, jej pozie i brzmieniu głosu. Uśmiechnęła się kącikiem ust.
Kolejne eliksiry przemknęły bardzo szybko. Produkty rodu były bardzo dobrej jakości. Niestety ta sama jakość nadawała im też pewnej charakterystycznej rozpoznawalności. Veritaserum miało bardzo ograniczone zastosowanie, które w gruncie rzeczy nie było eleganckie.
Pojawienie się kolejnego eliksiru wielosokowego sprawiło, że z rozbawienia niemal prychnęła. Chyba zbytnio nasiąkła swoim światem by móc zanurzyć się w rozrywki bogatszej części magicznej społeczności. Bo i czym innym byłą ta licytacja jak tylko rozrywką, szaradą między kolejnymi zabawami.
Spoglądając w stronę prowadzącego, łapiąc jego spojrzenie w swoje błękitne oczy. Na jej twarzy gościł uśmiech pobłażliwego rozbawienia. Obok uniosła tabliczkę z numerem trzynaście podejmując cenę wywoławczą eliksiru.
Odłożyła tabliczkę na kolana, przechyliła głowę ku srebrnemu uchu Anthony'ego. - Winnam Panu podziękować za sprowadzenia nas w stronę tej okazji. - Szepnęła cicho, zadowolona, że skierował ich jednak na licytację zanim udali się do ogrodów. Nie chodziło o eliksir. Dal niego zastosowanie mogło się dopiero pojawić. Grzebień natomiast wydawał się wart wysiłku jaki należało w niego włożyć.
Dla MG
Numerek 13: 10 galeonów