• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia

[1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#9
08.03.2023, 18:48  ✶  
Musiały wiedzieć, jak poruszać się w społeczeństwie rodzin czystokrwistych już od małego, więc wszystkie te labirynty kłamstw i sieci intryg, pomimo młodego wieku i braku doświadczenia praktycznego, były im znane teoretycznie. Kolejny z powodów, przez który Cyna nie lubiła ludzi z każdym miesiącem coraz mocniej. Bo jak zbudować coś prawdziwego w świecie pełnym obłudy i masek? Odwzajemniła jej uśmiech. Z Victorią często było tak, że wcale nie musiały mówić czegoś na głos, aby się zrozumieć, bo podobnie, jak ich wygląd to i ich charaktery się przecież uzupełniały. A Profesor Slughorn z pewnością im nie odmówi, zważywszy na przynależność do jego klubu i doskonałe wyniki w eliksirach,
Duch był podejrzliwy i poniekąd wcale się nie dziwiła, bo co ona pomyślałaby sobie, będąc na miejscu martwej i niezbyt urodziwej dziewczyny, która była ofiarą prześladowań ze strony innych? Bezsensownych oczywiście, bo ludzie, zamiast skupiać się na własnym życiu, woleli tkwić w problemach innych i ciągle oceniać. Wtedy też dostrzegła spojrzenie zza okularów, które kierowało się na emblemat węża. Czy Marta nie robiła tego samego?
- Naprawdę tak uważam! Masz bystre oczy, a co jest piękniejszego, niż inteligencja u kobiet? Tori ma rację, mogłaś ich pluć tymi wypracowaniami, banda idiotów. - odpowiedziała jeszcze ze wzruszeniem ramion Cynthia, odrobinę oburzona takim zachowaniem ze strony uczniów Hogwartu. Oczywiście wiedziała, że w każdym roczniku zdarzały się historie znęcania nad innymi, ale co jeśli zaszły one w przypadku okularnicy zbyt daleko i stały się przyczyną jej śmierci?
Chociaż korciło ją zerknięcie na czarnowłosą, nie odwracała uwagi od lewitującej zjawy. A Marta wciąż była niezbyt ufna, chociaż jej policzki zakrył ciemnoszary rumieniec. Jej kitki kołysały się pod wpływem ruchów głowy, a ona palcem przesunęła po niegdyś brązowych kosmykach. A więc najsłabszym punktem dziewczyny był jej wygląd. Słowa Ślizgonki wyrwały ją z zamyślenia i przytaknęła z zainteresowaniem, obdarzając ją krótkim spojrzeniem stalowoniebieskich tęczówek.
Olivia.
Flintówna ściągnęła brwi, obserwując reakcję Jęczącej Marty na wypowiadane przez siebie słowa i jednocześnie przeszła ją fala zaniepokojenia, że zniknie ona znów w szkolnych rurach, wędrując nie wiadomo gdzie. Skoro łazienki były jej ulubionym miejscem, to musiała albo w takowej umrzeć, albo spędzać dużo czasu za życia, mieć więź emocjonalną. Może chodziła tu z przyjaciółką? Bo przecież dziewczyny zawsze chodziły parami.
- To bardzo ładna łazienka, chyba największa ze szkolnych, nie licząc tej dla prefektów. I pewnie znasz wszystkie sekrety i plotki! Jaka Ty jesteś sprytna, Marto. - zauważyła, rozglądając się dookoła i stawiając leniwie kroki w stronę Kabiny, w której aktualnie tkwił duch. Stanęła jednak kroczek wcześniej, nie chcąc jej strofować, bo wciąż zawodziła. Trudno określić, czy w złości, czy w jakieś tęsknocie za opuszczaniem zamku.- Mam nadzieję, że Olivia dostała za swoje za dokuczanie Ci.
- Oliwia Hornby! Była moją koleżanką, a potem zaczęła dokuczać mi, że mam takie brzydkie okulary! Zamykałam się tutaj przez nią w tej kabinie. Gdy jeszcze mogłam opuszczać zamek, udało mi się nawet pojawić na weselu jej brata, co naprawdę nią wstrząsnęło! - odpowiedział duch, przeciągając poszczególne sylaby i wychylając głowę przez drzwi kabiny, spojrzała najpierw na stojącą bliżej Cynthię, a później na Victorię odrobinę przychylniej, chociaż wciąż dostrzec można było jakieś ślady nieufności. - Dlaczego interesuje was Olivia? Wam też ktoś tak dokucza? Zamykacie się w łazienkach?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (2502), Victoria Lestrange (2292)




Wiadomości w tym wątku
[1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Cynthia Flint - 17.02.2023, 02:32
RE: [1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Victoria Lestrange - 18.02.2023, 00:46
RE: [1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Cynthia Flint - 20.02.2023, 21:07
RE: [1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Victoria Lestrange - 21.02.2023, 20:46
RE: [1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Cynthia Flint - 25.02.2023, 03:47
RE: [1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Victoria Lestrange - 26.02.2023, 14:35
RE: [1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Cynthia Flint - 02.03.2023, 03:13
RE: [1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Victoria Lestrange - 07.03.2023, 21:31
RE: [1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Cynthia Flint - 08.03.2023, 18:48
RE: [1964, kwiecień, Hogwart] Jęcząca Marta - Victoria x Cynthia - przez Victoria Lestrange - 17.03.2023, 20:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa