• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą

[9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#18
03.02.2026, 21:55  ✶  

– Aaaa, wiem który. Napisał mi z miesiąc temu jakiś dziwaczny list, na który nie wiedziałam nawet jak odpisać – zmrużyła oczy, wysilając pamięć do osobliwego listu o Rodolphusie i otrzymaną od niego roślinę. Znaczy od Charlesa, nie Rodolphusa, rzecz jasna. Ostatecznie na wiadomość nie odpisała, uznawszy, że w sumie to nie wie co mu napisać, a ani myślała podpytywać Rodolphusa czemu u diabła rozdaje jej prezenty jakimś facecikom. Złośliwe prezenty, należało nadmienić, bo przecież wiedziała, że jej młodszy kuzyn guzik się zna na roślinach. – Mmmm… Nie wiem, ale mogę ci sprzedać super informacje. Matka Sauriela jest z Mulciberów i akurat ona jest bardzo w porządku – nie żeby znała Annę Rookwood jakoś bardzo dobrze, ale kobieta pomagała jej w ogrodzie po tym, jak przez Dolinę Godryka przetoczyła się wichura. Miała jeszcze jedną super wiadomość, bo Sauriel powiedział jej kiedyś, że ojciec Stanleya Borgina również był od Mulciberów, ale sama nie wiedziała, jak się do tego ustosunkować. Ostatecznie ani jeden ani drugi nie nosili tego jakże dumnego nazwiska. – Nie to miałam na myśli, Bren – Victoria wiedziała przecież, że Brenna nie pokazywała się z Bulstrodem z powodu głupiego artykułu. – Tylko to, że możesz to przy okazji wykorzystać przeciwko tym głupotom z Proroka – niedzielnego, a nie codziennego, ale nadal proroka.

Trochę zamarła na to jęknięcie Brenny, ale zaraz szybko się okazało, że to był zachwyt i aż Victoria jej tego pozazdrościła. Czekolada, ciasto czekoladowe… Victoria uwielbiała czekoladę (wcale nie była to zasługa Rookwooda… wcaaaaale).

– Też chcę – oświadczyła i zanurkowała dłonią w opakowaniu przeklętych fasolek, ale to, na co trafiła, nie było żadną czekoladą, ani inną anielską kombinacją. Jęknęła, ale to nie był jęk zachwytu, a zawodu. Ale znowu – fasolki nie wypluła, nie było takiego powodu. – Mogło być gorzej. To na bank jest ketchup – stwierdziła, nic nie robiąc sobie z tego, że Brenna określiła jej pytanie jako „trudne”. Dopiero co nakreśliła jej swoją relację z Rookwoodem, to można było z pewnością określić jako trudne, to co niby było trudnego w jej pytaniu?

– Oki, to chyba można usunąć „chyba” z twojej wypowiedzi i będę zadowolona – troszkę się z Brenną drażniła, głównie dlatego, że ta była taka defensywna do tego wszystkiego. Poza tym – kibicowała przyjaciółce w tym, żeby jej się życie uczuciowe poukładało, chciała żeby była szczęśliwa. – Nie wiedziałam, że coś jest na rzeczy, jak byłam na tej twojej potańcówce. Jakbyś mi powiedziała, to bym ci go wepchnęła do tańca – przede wszystkim to miała nadzieję, że Brenna sobie wtedy niczego dziwnego nie pomyślała, bo owszem, bawiła się wtedy z Bulstrodem, ale jako znajomi, przyjaciele może, nic więcej. No i przecież wygrali wyjście do teatru Selwynów, na które nigdy nie poszli, bo Victoria oświadczyła Atreusowi, że jeśli będzie miał na oku dziewczynę, z którą chciałby tam pójść, to żeby jej powiedział i mu odstąpi to miejsce.

– Byłam – o czym Bren wiedziała, bo już rozmawiały o tym, że jemu by raczej słowo „sraka” nie przeszło przez gardło, ale na tym się temat skończył, bo nie było na to czasu. Wiedziała za to, czemu Longbottom w ten sposób zagaiła temat teraz. Ale co miała jej powiedzieć? – Od słowa do słowa wyszło, że ani ja, ani Chris nie mieliśmy z kim pójść, więc przyszliśmy razem. Bo to był Christopher Rosier – nie pytała, czy Brenna go kojarzyła, bo była pewna, że tak, ale nie wiedziała czy się znali.

– Wyklejać? – nie brzmiała na zaskoczoną, bo zaskoczona nie była. Sama dostała ze dwie czy trzy takie wyklejane wiadomości, na które zareagowała tak, że potraktowała Sauriela jak sowę uzbrajając się w cierpliwość, bo bliska była mentalnego pieprznięcia Borgina prosto w łeb za te wygłupy. – Zawsze miał, ekhem, talent do prac plastycznych. Musiałabyś widzieć jego rysuneczki na notatkach z zielarstwa, piękne. Jak poprosili mnie w maju czy kiedy to było o pomoc przy sadzeniu ogórków i poprosiłam go o jego zeszyt to mało się nie posikał ze strachu, a ja mu tylko poprawiłam błędy… A co, pokazywał ci swoje wyklejanki? – uśmiechnęła się przy tym złośliwie, nieświadoma, że Borgin wysyłał takie „anonimy” Brennie od miesięcy. – A tak, Rowle… Ale no nie wiem czy wie dokładnie co się wewnętrznie dzieje w brygadzie – mruknęła i zmrużyła oczy. Rowle. Miała na oku jednego Rowle’a od kilku miesięcy i tak się głupio składało, że był też jej rodziną, ale akurat z tą częścią nie trzymała się zbyt blisko. Akurat co do tego jednego Rowle’a miała całkiem spore podejrzenia, że trzymał ze Śmierciożercami… ale nie pracował w Ministerstwie. – Błotoryja można by jakoś uśpić na czas transportu… Specjaliści z Departamentu Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami na pewno mają jakieś sposoby.

– No może chciała – Victoria parsknęła cicho, bo doskonale pamiętała jaki skandal wybuchł ze względu na ten cały cyrk. – Tyle tylko, że ona już i tak wmieszała w to Norę – Victoria nie wiedziała, co myśleć o Norze… To była kolejna blondynka z otoczenia Sauriela, którego musiała się zapytać wprost, czy coś z nią łączy, bo dużo o niej mówił. A później robiła niesamowicie dziwne rzeczy podczas badania zmutowanej mandragory na spotkaniu towarzystwa herbologicznego i Lestrange nie bardzo rozumiała, co to miało na celu – ale nie znała jej, stąd te mieszane uczucia, bo Brenna zawsze dobrze się o niej wypowiadała. – A te pomówienia mogą się za wami długo ciągnąć… – zresztą gdyby to miały być tylko pomówienia, a nie większe konsekwencje… Bo skoro Brenna mówiła, że przez ten artykuł mogą zechcieć znaleźć żonę dla Erika, to znaczyło, że miało to większy impakt. – Głupia pinda – skwitowała jeszcze Aristę Black.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (7589), Victoria Lestrange (9332)




Wiadomości w tym wątku
[9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 26.01.2026, 11:40
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 26.01.2026, 21:10
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 27.01.2026, 09:42
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 27.01.2026, 22:39
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 28.01.2026, 10:40
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 28.01.2026, 20:29
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 29.01.2026, 11:37
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 29.01.2026, 21:30
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 30.01.2026, 12:20
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 31.01.2026, 00:49
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 02.02.2026, 11:56
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 03.02.2026, 01:29
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 03.02.2026, 09:56
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 03.02.2026, 15:09
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 03.02.2026, 15:44
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 03.02.2026, 17:41
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 03.02.2026, 19:33
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 03.02.2026, 21:55
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 03.02.2026, 22:28
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 04.02.2026, 01:24
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 04.02.2026, 10:37
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 04.02.2026, 13:50
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 04.02.2026, 15:16
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 04.02.2026, 18:03
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 04.02.2026, 18:20
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 04.02.2026, 21:44
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 05.02.2026, 09:55
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 05.02.2026, 18:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa