05.02.2026, 12:37 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.02.2026, 12:37 przez Primrose Lestrange.)
Romanse w departamencie, jakich dopuściła się w przeszłości nie wyszły jej na dobre i rodzice ukrócili je należycie, a teraz... siedziała naprzeciwko samego Kanclerza i zastanawiała się co o niej myśli. Czy miał ją za łatwą? Pamiętał ją, znał ją? Ten niechlubny rozdział w jej życiu utkwił mu w pamięci? Do tej pory poznała cztery typy mężczyzn. Grupa pierwsza uważała ją za idealny produkt rodziny Lestrange. Obdarzona metamorfomagią, odporna na ogień, mówiąca po francusku, uzdolniona w dziedzinach charakterystycznych dla rodu, skromna - wymieniali te cechy tak, jakby była przedmiotem, który mogli sobie kupić, bo byli ponad wszystkim. Grupa druga była nią przytłoczona. Uciekała przed spojrzeniem miodowych tęczówek jakby mogła nim spalić kogoś przez byle kaprys. Trzecia grupa, to byli mężczyźni zajęci. Część z nich była w porządku, a część... obrzydliwych gnid patrzyła na nią jak na okazję do zdrady. Czwarta, którą rozumiała najmniej, bo nie obracała się w takich kręgach, to byli mężczyźni zupełnie nią niezainteresowani. O ich istnieniu wiedziała głównie dlatego, że posiadała wykształcenie uzdrowicielskie. Do której z nich należał Elliott? Czy to miało jakieś znaczenie? Pomyślała o mężczyznach tak wiele złych rzeczy, a jednak pojawiła się w Brighton i dzisiaj wieczorem zaśnie zastanawiając się, czy Malfoy napisze do niej coś jeszcze.
- Oh, Monsieur Malfoy, nie wiem, czy to pytanie nie będzie głupiutkie - bo kto w ogóle się nad tym zastanawiał oprócz niej - ale kiedy wszystko w czyimś życiu zawodowym układa się w tak idealny opis doświadczenia, to zawsze mnie to ciekawi. Co... gdyby nie Ministerstwo? Są jakieś inne miejsca, w których odnalazłby się nasz Kanclerz?
- Oh, Monsieur Malfoy, nie wiem, czy to pytanie nie będzie głupiutkie - bo kto w ogóle się nad tym zastanawiał oprócz niej - ale kiedy wszystko w czyimś życiu zawodowym układa się w tak idealny opis doświadczenia, to zawsze mnie to ciekawi. Co... gdyby nie Ministerstwo? Są jakieś inne miejsca, w których odnalazłby się nasz Kanclerz?