• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria

[14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#10
14.02.2026, 16:26  ✶  

– Też tak myślałam, ale to tylko nazwa jest taka okropna – ostatecznie mugole pod tym względem raczej nie byli tacy dosłowni… W przeciwieństwie do czarodziejów i ich fasolek dosłownie wszystkich smaków, albo czekoladowych żab, które się poruszały. Pod względem smakołyków czy potraw mugole byli wręcz zaskakująco (a może wręcz zupełnie niezaskakująco…) nudni. – Byłam ostatnio na wyjściu z przyjaciółką i objadłyśmy się tych fasolek, nie powiem, żeby miała wielkie szczęście – Victoria westchnęła wręcz cierpiętniczo, bo jedzenie fasolek Bertiego Botta zawsze wiązało się z ryzykiem, na które obie były tego dnia gotowe. – Całe szczęście, bo nie wiem jak bym to zniosła – zmrużyła oczy w uśmiechu, bo nawet by jej do głowy nie przyszło, że w restauracji mogliby podawać te fasolki, no a poza tym byli w Wenecji… Victoria w sumie się nie orientowała, czy poza granicami Wielkiej Brytanii w ogóle znano ten… smakołyk.

Zerknęła w końcu do menu, na całe szczęście w samych Włoszech bywała, może niezbyt często, a ostatnio w lipcu, co prawda na Sycylii, ale miała przynajmniej jakiekolwiek pojęcie o tym, na co właśnie patrzy.

Czy ostrożność była wymagana, gdy byli tak daleko od Anglii? Na ulicach Londynu wygłaszać takie twierdzenia mogło być skrajną głupota, tam nigdy nie wiadomo, kto cię słucha, ale w Wenecji raczej nic im nie groziło za zbytnią szczerość.

– Jeśli chciało się zaprowadzić terror, to pewnie o triumfie można mówić. O rządach strachem, skoro ludzie potracili dobytki, zdrowie a nieraz i bliskich – uniosła na Rosiera spojrzenie znad karty. – Ale nie wiem jak można się cieszyć z ludzkiego cierpienia – dopuszczała po prostu do wiadomości, że niektórzy ludzie pławili się w zadawaniu bólu i w niszczeniu, czarnoksiężnicy zwłaszcza, choć nie tylko. Ale daleko jej było do akceptacji takiego stanu rzeczy. Została wychowana w bardzo konserwatywnych, czarodziejskich wartościach, nigdy nie pałała przesadną miłością do mugoli, a do mugolaków była uprzedzona ze względu na swoją poprzednią pracę, ale to nie było nigdy tak, że pochwalała zabijanie, tortury i tak dalej. Metody Voldemorta i jego popleczników były jej od zawsze dalekie. – Październikowa aura na pewno im nie pomaga się nieco… rozchmurzyć – stwierdziła z pewną ostrożnością dobierając słowa, a na koniec się uśmiechnęła, bo aura Wenecji, choć wieczorna, była zupełnie inna od Anglii i faktycznie zamierzała się tym cieszyć. Atmosfera była odmienna, ludzie nie chodzili przygarbieni, nie patrzyli z podejrzliwością, zastanawiając się, czy za chwilę znowu nie stanie się coś, co wyrzuci w powietrze wszystko, na co pracowali. – Wybrałam – stwierdziła, nie komentując nawet tego „poza deserem”, bo miała wrażenie, że to już stała się jakaś wiedza powszechna, że Victoria nie potrafi sobie odmówić czekoladki tu, ciasteczka tam… Sama poprosiła o makaron spaghetti alla carbonara i o to samo wino. – A więc dom, a nie wyjazd na kilka dni? – po części to rozumiała: mieć opcję zawsze przenieść się do swojego miejsca, uciec w każdej możliwej chwili, bez konieczności szukania dogodnego terminu i dogodnej okolicy… Po części sama to robiła, tylko teraz w drugą stronę, bo przeniosła się z dala od zgiełku dużego miasta, zostawiając sobie opcję, by w każdej chwili mieć gdzie wrócić do Londynu. – Bath to urocza okolica. Przez moment też się tam rozglądałam – ale dość szybko inne opcje mocniej przykuły jej uwagę i zrezygnowała z tego kierunku.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (6800), Pan Losu (146), Victoria Lestrange (7442)




Wiadomości w tym wątku
[14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 09.02.2026, 15:43
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 09.02.2026, 20:51
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 10.02.2026, 10:16
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 11.02.2026, 02:03
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 11.02.2026, 10:40
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 12.02.2026, 02:14
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 12.02.2026, 13:20
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 13.02.2026, 08:46
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 13.02.2026, 16:11
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 14.02.2026, 16:26
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 14.02.2026, 21:48
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 15.02.2026, 13:42
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 16.02.2026, 12:25
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 17.02.2026, 01:36
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 17.02.2026, 21:45
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 18.02.2026, 01:28
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 19.02.2026, 21:13
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 20.02.2026, 23:47
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 21.02.2026, 09:01
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 21.02.2026, 14:39
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Pan Losu - 21.02.2026, 14:39
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 21.02.2026, 21:53
RE: [14.10.72] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 22.02.2026, 02:36
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 23.02.2026, 11:07
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 24.02.2026, 00:28
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 24.02.2026, 11:39
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 25.02.2026, 01:23
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 25.02.2026, 16:00
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 25.02.2026, 23:08
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 26.02.2026, 11:07
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Pan Losu - 26.02.2026, 11:07
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Victoria Lestrange - 28.02.2026, 11:37
RE: [14.10.72, Wenecja] Dea Vittoria - przez Christopher Rosier - 04.03.2026, 12:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa