Ojciec Roberta to brat stryjeczny Samanthy, co oznacza, że sam sędzia nie jest jej najbliższą rodziną. Znają się oni raczej z pracy niż ze spotkań w Crouchowym gronie. Samantha, choć politycznie zdystansowana do promugolskich zakusów krewniaka, sama wsparła jego kandydaturę do Wizengamotu, co ostatecznie zadecydowało o tym, że wdział sędziowską togę. Oboje potrafią się ze sobą dogadywać, a mimo różnic w poglądach, dobrze się im razem pracuje. Robert wie, że ciotka Samantha zawsze była osobą dość konkretną, z którą dało się normalnie porozmawiać (w przeciwieństwie do niektórych sędziów). Przywódczyni Wizengamotu ma też lekką słabość do krewniaka, który potrafi, jako jeden z nielicznych, zjednać ją sobie swoją swobodą i urokiem osobistym. Nie, żeby na wszystko się zgadzała, ale wiele pomysłów odrzucałaby na wejściu, gdyby przedstawiał je ktoś inny niż właśnie Robert.
Relacja przyjęta 20.03.26 (Dearg Dur)