–13.10 Cutty Sark, Lamezia Terme–
Wskazówka 6
– Z pewnością wyjechała gdzieś ze swoim tajemniczym chłopakiem. Nic nie wiem na pewno, ale od dwóch miesięcy po prostu zachowuje się inaczej, wiesz jak... patrzy w stronę morza i się uśmiecha głupkowato. Przestała tak zwracać uwagę na prezenty od gości, dużo czasu spędzała poza kurortem, ta historia się pisze sama, to pewnie jakiś mugol z miasteczka skoro nie chciała nam powiedzieć – zachichotała przekonana do rozmowy dziewczyna z obsługi, na oko lat dwadzieścia, która szczęśliwie mówiła całkiem dobrze po angielsku. – I to na pewno dziany, ten naszyjnik, którym chwaliła się tydzień temu... Nie chciała powiedzieć skąd go ma, ale umówmy się, takie cuda nie leżą na plaży porzucone przez turystów, nie ważne z jakiej strony. Ta szmaragdowa syrena... nosiła go nawet na swoim ostatnim występie – westchnęła rozmarzona. – W każdym razie, no martwimy się, ale dała znać, że zostanie w domu bo jest niedysponowana. Może kolejny dzień odwdzięcza się za prezent? Na jej miejscu też bym dziękowała, tutaj nic więcej jej nie czeka, sama rozumiesz, nie można być już nikim więcej niż... – dziewczyna trajkotała dalej, ale twoja głowa była już gdzieś indziej.
Szmaragdowa syrena... szmaragdowa... Czy możliwe, aby Donna Anna weszła w posiadanie zagubionego w czasie walk z Grindewaldem naszyjnika Emerald Siren of the Tides? Niezwykle rzadkie dzieło jubilerskiej sztuki czarodziejów, według archiwów londyńskich kolekcjonerów biżuterii był to jeden z najbardziej niezwykłych naszyjników powstałych w Anglii w pierwszej połowie ubiegłego wieku, a jego nieobecność na rynku tylko podnosiła stawkę. Informacje w głowie paserki pojawiały się same: wykonany z 18-karatowego żółtego złota, naszyjnik posiadał formę stylizowanej syreny wynurzającej się z fal. Jej ciało tworzyła w połowie masa perłowa, w połowie głęboko zielony szmaragd, którego powierzchnia została oszlifowana tak, aby przypominała połyskujące łuski. Wokół kamienia rozmieszczono drobne diamenty, odbijające światło niczym krople wody. U podstawy kompozycji znajdował się rubin, symbolizujący serce syreny — według legendy pulsujące delikatną, niemal niewyczuwalną magią. Niektórzy historycy magicznej biżuterii twierdzili, że naszyjnik posiadał subtelną właściwość: kamienie miały jaśnieć intensywniej bliżej miejsca złożenia martwego syreniego serca.
![[Obrazek: g2wDBDC.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=g2wDBDC.png)
Szmaragdowa syrena... szmaragdowa... Czy możliwe, aby Donna Anna weszła w posiadanie zagubionego w czasie walk z Grindewaldem naszyjnika Emerald Siren of the Tides? Niezwykle rzadkie dzieło jubilerskiej sztuki czarodziejów, według archiwów londyńskich kolekcjonerów biżuterii był to jeden z najbardziej niezwykłych naszyjników powstałych w Anglii w pierwszej połowie ubiegłego wieku, a jego nieobecność na rynku tylko podnosiła stawkę. Informacje w głowie paserki pojawiały się same: wykonany z 18-karatowego żółtego złota, naszyjnik posiadał formę stylizowanej syreny wynurzającej się z fal. Jej ciało tworzyła w połowie masa perłowa, w połowie głęboko zielony szmaragd, którego powierzchnia została oszlifowana tak, aby przypominała połyskujące łuski. Wokół kamienia rozmieszczono drobne diamenty, odbijające światło niczym krople wody. U podstawy kompozycji znajdował się rubin, symbolizujący serce syreny — według legendy pulsujące delikatną, niemal niewyczuwalną magią. Niektórzy historycy magicznej biżuterii twierdzili, że naszyjnik posiadał subtelną właściwość: kamienie miały jaśnieć intensywniej bliżej miejsca złożenia martwego syreniego serca.
![[Obrazek: g2wDBDC.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=g2wDBDC.png)
znawca sztuki