08.03.2026, 18:35 ✶
Mona nie odsunęła się ani o cal, gdy Mathilda wtuliła się w nią tak rozpaczliwie. Od razu przyjęła ciężar jej ciała na siebie, pozwalając, aby młodsza czarownica wcisnęła twarz w jej ramię. Lewa, jedyna sprawa ręka Rowle, przesunęła się po jej plecach w uspokajającym geście.
— Ciii… — mruknęła pod nosem cicho. Kobieta kołysała ją lekko. — Jestem tutaj.
Mona była Moną. W obliczu cierpienia jej serce miękło, a kolana drżały nieco pod naporem troski. Zmarszczki na czole pogłębiały się, gdy ciało automatycznie poruszało się, żeby pomóc. Tym bardziej chciała ulżyć przyjaciółce, bo Mathilda była jej niezwykle bliska.
— A mi się waż przepraszać — jej dłoń zatrzymała się na chwilę na karku kobiety, a potem delikatnie uniosła jej brodę tak, aby nie chowała się całkiem przed światem. — To dziwne, aby nie mieć koszmarów po tym, co zadziało wczoraj… i przewczoraj… — wyliczała, błędnie myśląc, że jej najdroższą przyjaciółkę dręczył właśnie koszmar zeszłych nocy. Następnie jej kciuk musnął mokry od łez policzek Quirrell, ścierając ślad, który połyskiwał w półmroku pokoju. — I tak nie spałam dobrze tej nocy — dodała z cichym westchnieniem. — Wątpię abyś dała radę zasnąć z powrotem. Chcesz żebym tu posiedziała?
— Ciii… — mruknęła pod nosem cicho. Kobieta kołysała ją lekko. — Jestem tutaj.
Mona była Moną. W obliczu cierpienia jej serce miękło, a kolana drżały nieco pod naporem troski. Zmarszczki na czole pogłębiały się, gdy ciało automatycznie poruszało się, żeby pomóc. Tym bardziej chciała ulżyć przyjaciółce, bo Mathilda była jej niezwykle bliska.
— A mi się waż przepraszać — jej dłoń zatrzymała się na chwilę na karku kobiety, a potem delikatnie uniosła jej brodę tak, aby nie chowała się całkiem przed światem. — To dziwne, aby nie mieć koszmarów po tym, co zadziało wczoraj… i przewczoraj… — wyliczała, błędnie myśląc, że jej najdroższą przyjaciółkę dręczył właśnie koszmar zeszłych nocy. Następnie jej kciuk musnął mokry od łez policzek Quirrell, ścierając ślad, który połyskiwał w półmroku pokoju. — I tak nie spałam dobrze tej nocy — dodała z cichym westchnieniem. — Wątpię abyś dała radę zasnąć z powrotem. Chcesz żebym tu posiedziała?
jaskółka, czarny brylant,
wrzucony tu przez diabła
wrzucony tu przez diabła