• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Snowdonia [Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę

[Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#4
12.03.2026, 16:39  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.03.2026, 16:43 przez Anthony Shafiq.)  
Anthony nie mógł rozstrzygnąć, czy to dobrze, że otaczał ich tłum, czy jednak tę rozmowę powinni przeprowadzić w o wiele bardziej kameralnej sytuacji, w której okazywanie uczuć, zwłaszcza tego rodzaju uczuć nie byłaby jakkolwiek napiętnowana.

Nie miał problemów, by dostrzec napięcie w ciele swojego rozmówcy. Nie miał problemów by wyczuć niezręczność tej rozmowy. Oczywiście, tyle lat udawali przed tymi wszystkimi ludźmi, że nie znają się zbytnio, gdy teraz, dość otwarcie, dość celowo, dość jednoznacznie Anthony zainicjował rozmowę. Teraz, gdy nie było już czego właściwie ukrywać.

– Nie mam czego Ci wybaczać Eriku, to przecież oczywista sprawa, zważywszy na okoliczności... na kwadrę. – Dodał, choć było to dwuznaczne, by za księżycem schować całą resztę okoliczności, które mogły dociążać Erikowe barki. W normalnych okolicznościach odpuściłby po tym pierwszym zdaniu. W normalnych okolicznościach nie naciskałby, życzył pomyślności, wzniósł toast za młodą parę i odszedł.

W normalnych okolicznościach...

...nie zależałoby mu tak szalenie na tym, aby Erik wiedział i czuł, że choć sprawy nie ułożyły się tak jak może by tego sobie życzyli, to ma w nim przyjaciela i wsparcie.

Skinął głową słuchając tego o czym opowiadał mu Erik, a co poniekąd wiedział z krótkich ale nader treściwych rozmów z Morpheusem. Wieszcz jednak ze zrozumiałych powodów nie rozwodził się nad stanem bratanka. Ścieżkę po te informacje Anthony musiał wydeptać sam.

– Jesteś potrzebny to prawda. – Dziedzic. Nowe pokolenie. Chłopiec który przeżył wilkołaczy atak. Symbol. Wątpił aby Longbottom w ten sposób odczytywał swoje istnienie i swoją obecność w Dolinie, ale Anthony zwykł nawet w przyziemnych działaniach szukać wielkich opowieści, narracji, za którymi podążyłyby tłumy. Erik - mimo pełni, mimo przygaszenia, miał w sobie wewnętrzny blask. Żeby jeszcze potrafił podejść do niego narzędziowo i umieć go wykorzystać... – Wiesz, myślałem dużo o Dolinie i o tym, że Ministerstwo głównie swoje działania koncentruje na Londynie. Spotkałem się już z paroma osobami w tej sprawie, Bott, to jest nazwisko, które z pewnością kojarzysz, próbuję też łapać pannę Prewett i kilka innych osób, które... którym leży na sercu dobro Doliny. Tak jak Tobie. Jak nam. – Odchrząknął. – Chciałbym spróbować zrobić tak, żeby nie tylko Twoja szafa była do tego czasu w lepszym stanie niż wcześniej. Chciałbym spróbować podnieść z popiołów całe miasto i liczę... liczyłem... – Umilkł, zapodziany w niezręczności tego pytania, nieco bojąc się reakcji Erika, który mógłby to wszystko przecież w zmęczeniu zrozumieć zupełnie opatrznie.

– Przyjęcie jak przyjęcie. Bawię się wybornie jak zawsze. – skwitował płasko, sącząc swoje bardzo wytrawne wino. Był w pracy. Jak zawsze. Na zawsze. Odpoczynek mogła mu przynieść książka i kieliszek wina owszem, przy kominku, w rezydencji, kiedy jego matka z piekła rodem (a konkretniej z księgozbioru Parkinsonów) w końcu powróci do Egiptu. – Ale Twoja przyjaciółka prezentowała się wybornie. Bardzo tradycyjny ślub muszę przyznać. Poza plenerem pod koniec września i rozpalaniem ogniska za pomocą łuku obyło się bez większych kontrowersji – zrelacjonował mu zgodnie z życzeniem.

A potem to się wydarzyło i wszystkie te słowa przestały mieć znaczenie.

– Erik..? Erik! – odłożył własny kieliszek i wyjął z dłoni rosłego detektywa jego własny. – Co się dzieje?! – dopytywał, czując bezsilność wobec narastającej paniki. A potem padły słowa. Obce. Wymuszone. – Na bogów... masz to samo co Bott! – Klątwa? Opętanie? Przygryzł mocno policzek, aż poczuł metaliczny smak krwi. DLATEGO trzeba uczyć się właśnie oklumencji! Nie był to jednak czas na wykład, na trwonienie słów na wyrzuty. Po doświadczeniach z cukiernikiem i restauratorem, wiedział, że atak równie nagle co przychodzi to odchodzi. Dlatego więc śmignięciem palca, zdarł ze znajdującego się opodal stolika obrus, aby naczynia znajdujące się na nim z impetem poleciały na ziemię wzbudzając więcej zainteresowania w ludziach, aniżeli ta chwilowa niedogodność Longbottoma. Poltergeist! - krzyknął ktoś, gwarantując im chwilę spokoju z dala od zaniepokojonych, lub - co gorsza - ciekawskich spojrzeń.
Zaraz potem pospiesznie nalał Erikowi wody i niemal wmusił ją w niego, aby przepłukał gardło po tym obrzydlistwie.
– Czy mam załatwić Ci hipnotyzera? – Sam wzdrygał się przed korzystaniem z usług tego typu osób, ceniąc wspomnienia - nawet najbardziej traumatyczne - za swoją niezbywalną własność. W stosunku do Erika jednak (i wszystkich pozostałych) miał całkiem odmienne zdanie. Tak przecież nie dało się funkcjonować!

bezróżdżkowa | drobny lęk: przejęcie kontroli
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1983), Erik Longbottom (1807), Pan Losu (60)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę - przez Anthony Shafiq - 28.02.2026, 14:03
RE: [Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę - przez Erik Longbottom - 28.02.2026, 16:33
RE: [Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę - przez Pan Losu - 28.02.2026, 16:33
RE: [Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę - przez Anthony Shafiq - 12.03.2026, 16:39
RE: [Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę - przez Erik Longbottom - 21.03.2026, 23:38
RE: [Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę - przez Anthony Shafiq - 22.03.2026, 00:01
RE: [Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę - przez Erik Longbottom - 22.03.2026, 01:05
RE: [Jesień 72 24.09, Snowdonia | Erik & Anthony] Noc wyciąga łapę - przez Anthony Shafiq - 13.04.2026, 12:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa