28.03.2026, 22:35 ✶
Z podobną bezwstydnością selkie wpatrywała się w śliczną twarzyczkę kobiety przed sobą. Morskie ślepia przewiercały ją z uporem, szukając odpowiedzi na pytanie, jakim cudem mężczyzna mógł zdołać współuczestniczyć w narodzinach takiej urody. Nie, to musiała być córka innej kobiety — równie pięknej. Jeśli jednak trzeba było wskazać ojca, to może nie był nim człowiek. Może był nim sam Księżyc.
Morze miało to do siebie, że zabierało bez pytania. Ciepło ze skóry, oddech z ust, równowagę spod stóp. Bywało również i tak, że zabierało także rzeczy o wiele bardziej kruche, jak papier nasiąkający wodą zbyt szybko, aby dało się go jeszcze uratować. W związku z tym, Brynja opuściła wzrok na drżącą dłoń kobiety i mokrą kartkę, której atrament rozlewał się już ciemnymi żyłkami. Przesunęła następnie swoje palce dłoń ku jej nadgarstkowi. Ujęła jej rękę lekko i uniosła ją wyżej poza zasięg fal. Krople słonej wody spłynęły z przemoczonego papieru na piasek.
— Chodź. Chyba że wolałabyś dalej leżeć u moich stóp — powiedziała cicho. Jej kciuk przesunął się po wewnętrznej stronie nadgarstka Lany. — Czy to list od kogoś bliskiego twojemu sercu?
Morze miało to do siebie, że zabierało bez pytania. Ciepło ze skóry, oddech z ust, równowagę spod stóp. Bywało również i tak, że zabierało także rzeczy o wiele bardziej kruche, jak papier nasiąkający wodą zbyt szybko, aby dało się go jeszcze uratować. W związku z tym, Brynja opuściła wzrok na drżącą dłoń kobiety i mokrą kartkę, której atrament rozlewał się już ciemnymi żyłkami. Przesunęła następnie swoje palce dłoń ku jej nadgarstkowi. Ujęła jej rękę lekko i uniosła ją wyżej poza zasięg fal. Krople słonej wody spłynęły z przemoczonego papieru na piasek.
— Chodź. Chyba że wolałabyś dalej leżeć u moich stóp — powiedziała cicho. Jej kciuk przesunął się po wewnętrznej stronie nadgarstka Lany. — Czy to list od kogoś bliskiego twojemu sercu?
i wish you a kinder sea