• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Brighton [Brighton, 16.10.1972] Bądź ozdrowiony(a) | Elliott & Primrose

[Brighton, 16.10.1972] Bądź ozdrowiony(a) | Elliott & Primrose
King with no crown
Stars, hide your fires
Let no light see my black and deep desires
wiek
31
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Kanclerz Skarbu
Schludny, młody mężczyzna ze starannie ułożonymi blond włosami. Nie grzeszy wzrostem, będąc wysokim na 178 centymetrów, acz chodzi na tyle wyprostowany i z uniesioną głową, że może wydawać się górować nad rozmówcą. Pomaga mu w tym spojrzenie chłodnych, niebieskich oczu, na tyle skutych lodem, że nie sposób się przez niego przebić, aby dostrzec kryjącą się za nimi duszę. Zazwyczaj używa perfum z cedrowymi nutami przeplatającymi się z drzewem sandałowym. Dobiera ubrania starannie, zwłaszcza kolorystycznie. Nie ubiera się krzykliwie, acz odpowiednio do okazji; zawsze z idealnie wyprasowanym materiałem koszuli, dobrze dopiętą kamizelką. Charyzmą przyciąga do siebie innych, acz waży słowa w naturalnie ostrożnej manierze. Nie brak mu w głosie donośnych tonów, na marne można oczekiwać, że otworzy usta, aby krzyczeć, nawet te cicho wypowiedziane przez niego słowa potrafią być dobitniejsze niż cudzy krzyk. Stawia na niską intonację, uważając, że jest przyjemniejsza dla ucha i bardzo dobrze podkreśla angielski, wręcz krzyczący w swojej pretensjonalności o jego uprzywilejowanym urodzeniu, akcent.

Elliott Malfoy
#3
31.03.2026, 00:36  ✶  
Minęły lata od jego pierwszego spotkania z Simone; brązowe tęczówki Pani Maalfoy tak samo mokre od wzruszenia jak grudy ziemi przysypujące jej trumne. Nie znał typów kobiet - odkąd pamiętał, absolutnie go nie interesowały; obce istoty spowite chłodnym nurtem matczynej obojętności i gęsią skórką siostrzanej złośliwości. Mężczyzn, natomiast, znał chorobliwie dogłębnie, marmur ich mięśni, wytyczone nurtem dotyku meandry żył i rozdrapująca zakrzepione rany twardość parodniowego zarostu.

Pożądanie nie było jednak miłością, rozumieniem czy wsparciem. Chwilowe miłostki kruszyły się, przesmykiwały między palcami i wsiąkały w ołtarz życia jak kamfora, jej chłód przenikajacy aż po kości nawiedzał duchami przeszłości, odrywał policzek od poduszki i znikał o brzasku wraz z aromatem czarnej herbaty. Mężczyźni byli opcją bezpieczną, znajomym schematem ucieczki, kobiety zaś, niewiadomą, krokiem w przepaść, lękiem ściskającym zbolałe mięśnie serca. Musiał skupić się na człowieczeństwie, na osobie, nie na pięknie i powabności cielesnych posągów, w których wszyscy byli zaklęci... Prawie wszyscy - metamorfomagia w końcu, pozwalała zmienić każdy szczegół, choć w środku osoba pozostawała tą samą.

Trzy myśli kolidowały ze sobą, sprawiając, że odpowiedź wydawała się niemożliwa do osiągnięcia.
Chęć zostania aurorem, ratowania innych, pomocy, wciąz zamknięta była w systemie Ministerstwa.
Podróże, towarzyszenie dziadkowi było tylko odzwierciedleniem lęku przed dyscyplina ojca.
Konie były odskocznią, sportem ludzi ze statusem, a działalność charytatywna, pomoc chorym zwierzętom ... czy było to coś, co warto było wyciągać w pierwszej rozmowie?

Zamrugał, pozwalając idealnie ukształtowanym brwiom ukazać więcej, niż powinny - nie miał pojęcia co odpowiedzieć. Nie wiedział kim był, co go interesowało, a co nie przedstawiałoby sobą wartości Fortinbrasa.

Poczuł jak kołnierz zaciska się wokół szyi, czy się stresował? Jeżeli tak trywialne pytanie mogło wybić go z rytmu, to powinien zastanowić się, czy w ogóle był materiałem na mężczyznę w związku; ostatnie zdanie wybrzmiało w głowie ostrym tonem ojca... Do diabła z nim, nikt go nie zapraszał do tego stołu.

- Mam ten komfort, że kariera nigdy nie była dla mnie istotna. Aktualne stanowisko to przymus rodzinnego dziedzictwa, który od stuleci spleciony jest z losami naszego społeczeństwa w Wielkiej Brytanii. W szkole myślałem, że zostanie aurorem naprawiłoby świat, ale moja siostra ... znasz się z Eden, prawda? To żona twojego kuzyna - nie wątpił, że bliźniaczka jest osobą rozpoznawalną, ale wolał się upewnić - moja siostra mnie wyprzedziła, delikatnie ujmując, choć jej motywy były nieco inne. Zawsze chciałem zajmować się zwierzętami, padło na konie i nie, zanim zapytasz, nie mam problemu z hazardem, to idiotyczny sport do tracenia pieniędzy, nawet nie ma w nim interesującego elementu numerologii jak przy kasynach. Kupuję konie, które inni spisali na 'straty' i staram się je wyleczyć, nie osobiście, kontaktuje się z tymi, którzy są w tym kierunku wykształceni. Chociaż tyle mogę zrobić - w przeciwieństwie do nawyku nakładania maski, postanowił być szczerym. Po przykrej sytuacji z byłą żoną, wolał się upewnic, że kolejna kobieta będzie dziliła z nim życie, a nie rodzinną mogiłę.

- Ty jestes uzdrowicielką, prawda? Pracujesz w Lecznicy Dusz - zrobił krótką, prawie niezauważalną pauzę, czując jak serce zaciska się na wspomnienie chłodnych pomieszczeń instytucji - To kwestia dzielenia rodzinnej pasji? Czy rodzinnego obowiązku? - mówienie o sobie było niekomfortowe, więc postanowił odbić piłeczkę, aby dać emocjom chwilę oddechu.



“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Elliott Malfoy (1919), Primrose Lestrange (1276)




Wiadomości w tym wątku
[Brighton, 16.10.1972] Bądź ozdrowiony(a) | Elliott & Primrose - przez Elliott Malfoy - 19.01.2026, 23:27
RE: [Brighton, 16.10.1972] Bądź ozdrowiony(a) | Elliott & Primrose - przez Primrose Lestrange - 05.02.2026, 12:37
RE: [Brighton, 16.10.1972] Bądź ozdrowiony(a) | Elliott & Primrose - przez Elliott Malfoy - 31.03.2026, 00:36
RE: [Brighton, 16.10.1972] Bądź ozdrowiony(a) | Elliott & Primrose - przez Primrose Lestrange - 01.04.2026, 14:04
RE: [Brighton, 16.10.1972] Bądź ozdrowiony(a) | Elliott & Primrose - przez Elliott Malfoy - 12.04.2026, 21:22
RE: [Brighton, 16.10.1972] Bądź ozdrowiony(a) | Elliott & Primrose - przez Primrose Lestrange - 13.04.2026, 09:02
RE: [Brighton, 16.10.1972] Bądź ozdrowiony(a) | Elliott & Primrose - przez Elliott Malfoy - 13.04.2026, 14:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa