03.04.2026, 17:51 ✶
10.10.72
Droga Lorien,
niestety dane mi było przeczytać ten tekst, urągający zresztą jakiejkolwiek ludzkiej godności. Znasz moje poglądy na kwestię mugolaków, o wiele bardziej liberalne od twoich i skrajnie odmienne od tego, co reprezentuje mec. Mulciber. Dlatego niemal rzuciłem gazetą, gdy zobaczyłem, jak łatwo przychodzi zacnej autorce wygłaszanie twierdzeń tak dehumanizujących, że równie dobrze można by odnosić się tak do robactwa, które byśmy chcieli wyplenić z domu. Według niej ludźmi są, jak trafnie zauważyłaś, atakujący, a nie jest nimi znaczna część naszej społeczności. Jestem demokratą, uważam, że naszym zadaniem nie jest chronienie jakiejś zakrojonej wąsko grupy czarodziejów, lecz wszystkich, którzy nam podlegają. A czy ci się to podoba, czy nie, mugolacy pracują i płacą podatki właśnie u nas.
Jeśli chodzi o Albusa Dumbledore'a, uważam, że oczywiście Ministerstwo powinno mieć coś do powiedzenia w sprawie jego działań. Wydaje mi się jednak, że stopień integracji mugolaków powinien być zwiększany, a nie zmniejszany. A naszym własnym dzieciom brakuje podstawowych umiejętności życiowych, których w Hogwarcie się nie uczy. Fakt, że musiałem wyłożyć pieniądze na to, by nauczyć moją córkę podstaw matematyki i gramatyki, uważam za urągający powadze placówki jaką jest Hogwart. Dzieci powinny się uczyć krytycznego myślenia, wnioskowania, czytania ze zrozumieniem. A i kontakt ze sztuką, teatrem i muzyką by im z pewnością nie zaszkodził.
Zastanawiam się jeszcze nad tym, jak zareagować na ten artykuł, wiem tylko, że odpowiedź ze strony autorytetów takich jak my jest absolutnie niezbędna. Nie możemy pozwolić na to, by głównym czynnikiem kształtującym opinię publiczną była Philomena Mulciber.
Pozdrawiam serdecznie
Robert