07.04.2026, 15:59 ✶
Alarm w kinie niespecjalnie nim wstrząsnął. Jeszcze kilka dni temu walczył przecież z potwornością na szczycie latarni morskiej w Dunwich, a miesiąc temu biegał po palącym się Londynie z aparatem. Rozumiał jednak strach Hestii. Płomienie Spalonej Nocy odebrały jej o wiele więcej. Chciał jej powiedzieć, że wszystko było okej, że to tylko psikus nastolatków, ale ona sama zaraz się o tym przekonała.
Spojrzał na maszynę do popcornu. Rzeczywiście przez ten chaos kukurydza kompletnie się sfajczyła. Parsknął śmiechem.
– Przynajmniej będą mieli chwilę, by to sprzątnąć – wzruszył ramionami. Zobaczył, że z innych sal również wychodzili ludzie. Chyba całe kino było ewakuowane.
– Pół godziny sobie państwo poczekacie – rzekł jeden z pracowników kina. – Potem pewnie wznowimy seans. A na ten czas niestety musicie opuścić kino.
Takie to mieli szczęście z planami miłego, urodzinowego wyjścia. Ale cóż... był wieczór i chyba mieli jeszcze trochę czasu. Henry'ego jakoś to nie zniechęciło. Uśmiechnął się do Hestii pocieszająco. Nie chciał na razie odgrzebywać tego, że zobaczył u niej lęk przed pożarem. Spalona Noc zdecydowanie nie była dobrym tematem na platoniczne wyjście dwojga przyjaciół. Szczególnie, że teraz trzymali się z Hestią pod ramię i było to... całkiem miłe.
– Nieopodal jest park. Chodź, zjemy tam popcorn i poczekamy te pół godziny – zaproponował.
Mimo drobnej kinowej wpadki, ten wieczór okazał się naprawdę udany.
Spojrzał na maszynę do popcornu. Rzeczywiście przez ten chaos kukurydza kompletnie się sfajczyła. Parsknął śmiechem.
– Przynajmniej będą mieli chwilę, by to sprzątnąć – wzruszył ramionami. Zobaczył, że z innych sal również wychodzili ludzie. Chyba całe kino było ewakuowane.
– Pół godziny sobie państwo poczekacie – rzekł jeden z pracowników kina. – Potem pewnie wznowimy seans. A na ten czas niestety musicie opuścić kino.
Takie to mieli szczęście z planami miłego, urodzinowego wyjścia. Ale cóż... był wieczór i chyba mieli jeszcze trochę czasu. Henry'ego jakoś to nie zniechęciło. Uśmiechnął się do Hestii pocieszająco. Nie chciał na razie odgrzebywać tego, że zobaczył u niej lęk przed pożarem. Spalona Noc zdecydowanie nie była dobrym tematem na platoniczne wyjście dwojga przyjaciół. Szczególnie, że teraz trzymali się z Hestią pod ramię i było to... całkiem miłe.
– Nieopodal jest park. Chodź, zjemy tam popcorn i poczekamy te pół godziny – zaproponował.
Mimo drobnej kinowej wpadki, ten wieczór okazał się naprawdę udany.
Koniec sesji