• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy

[Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#16
08.04.2026, 18:41  ✶  
- Nie martw się mój kochany, po kolacji planuję rozebrać Cię znowu - odpowiedział niezbyt lotnie, bo i wciąż kręciło mu się w głowie niedowierzaniem obrotu spraw, w wartkim strumieniu zaspokajania potrzeb, które dawno już zostały spisane na straty. Teraz oczywiście istniał w nim okruch obawy, że będzie chciał od Jonathana za dużo, że za mocno go nadweręży, że nie zauważy gdy jego towarzysz będzie pokiereszowany bardziej, choć na jego twarzy zalśni uśmiech tryumfu.

…udało nam się uratować tylko jednego z nich…

- to krótkie zdanie, ten ułamek skrawka informacji, które pewnie i tak nie były dla jego uszu, odbijały mu się echem, gdy zajmował się namaszczaniem zasinionych miejsc. Jak wielki mógł być to posąg? Kto mu towarzyszył? Czy gdyby skład dobrany był w inny sposób, udałoby się im dotrzeć do drugiej osoby? Jedna myśl rozbijała się jak światło przenikające pryzmat, w wiele innych odcieni, szeptów, cichego łkania, zgrzytu zębów zaciskanych wymuszoną cierpliwością. Teraz to wszystko dochodziło do niego jak przez mgłę, w pełni świadomości, że pachniał swoim kochankiem, że mógł wciąż dotykać go i doświadczać na o wiele, wiele więcej możliwości niż jeden wymodlony pocałunek. Było w tym coś kojącego.

Kotwiczącego.

A potem padło pytanie i padła odpowiedź, opuszki Shafiqa poznały jednak szybciej, że to nie był ani czas ani miejsce. Na ułamek sekundy zatrzymał ruch, głównie po to by zabrać ręce, udając że taki był plan i zamierzenie, że po prostu chciał nabrać więcej specyfiku. W tym samym czasie ociężała głowa pospiesznie tkała możliwe odpowiedzi tak, aby nie pogłębiać ukrywanego w szlachetności charakteru Selwyna dyskomfortu - nie tyle fizycznego co psychicznego.

- Z pewnością doskonale prezentowałeś się w akcji. Często wspominam błysk determinacji odbijający się w Twoich ciemnych oczach podczas Spalonej. Ten cały Lovegood uchwycił go na kilku zdjęciach, chyba nigdy nie cieszyłem się tak bardzo z obecności dziennikarza, jak wtedy. - nie żeby kiedykolwiek narzekał na młodzika, całą jego nacja ze swojej natury stawała społecznie mimo wszystko w opozycji do polityków. - Mają wielkie szczęście, że mają Cię w swoich szeregach. Trudno o szlachetniejszą osobę z naszych roczników. - szeptał komplementy, zaszywał je pod skórę jak zaklęciami można był zaszyć w dzieło sztuki emocje. Cóż, bez wątpienia Selwyn był dziełem sztuki, świadczył o tym każdy cal jego ciała, które tak doskonale gięło się w pałacach Anthony’ego, jakby ich relacja była czymś o wiele dawniejszym, ucieleśnieniem bliskości, wykraczającej poza kilka lat żywotu ludzkiego.

Nigdy nie przypuszczał, że mógłby z kimkolwiek być tak blisko.

- Słyszałem ostatnio, że zachowujemy się jak stare małżeństwo i trochę tak jest, tyle lat obok siebie, czasem patrzyliśmy w różne strony, wciąż jednak osłanialiśmy sobie plecy. A teraz… głębiej i dalej. Szczerzej. Wzorem prawdziwego dżentelmenów najpierw wypracowaliśmy rutynę codziennego pożycia, w pracy i poza pracą, by dopiero później rozplanować nocne… i nie tylko nocne aktywności. - ucałował go w kark, oddychając powoli ziołową mieszanką podgrzaną ciepłem doskonale żywego i umiłowanego przezeń ciała. Nie chciał aż tak odwracać uwagi od pytania, które absolutnie nie wybrzmiało, z którego zrezygnował uznając je za zbyt egoistyczne jak na tak wrażliwy moment. Sprawa mogła poczekać, jego wtajemniczenie, jego spokój, ukojenie nerwicy, zaspokojenie potrzeby kontroli, której teraz w tym układzie był tak rozpaczliwie pozbawiony.

To mogło poczekać.

Odsunął się i nakrył leżącego mężczyznę cienką pościelą. W pokoju było wystarczająco ciepło. Starł nadmiar kremu szmatką, zbyt zaabsorbowany swoim towarzyszem, by kompulsywnie spłukiwać maść w ciepłej wodzie w łazience. Zamiast tego ułożył się obok niego, patrząc na przystojną, zmęczoną twarz. Zagarnął grzywkę z jego twarzy, pozwalając sobie na tę cichą pieszczotę i uśmiechnął się doń, jakby dopiero się obudzili. Rano. Rozespani. Nigdy nie rozdzieleni okrucieństwem świata.

- Może jeszcze chwila drzemki przed wyruszeniem w drogę? - zaproponował, czując że wobec rozlanej w nim ulgi trzymania znów w objęciu Jonathana, nie miał większych szans, a senność wykorzystywała tę okazję, zwłaszcza teraz, po tak ciężkiej nocy pełnej zamartwiania i najczarniejszych scenariuszy.

- Kocham przy Tobie zasypiać. Mam poczucie, że nie umiem już inaczej… - przyznał cicho, w pełni wrażliwości dwóch dopiero tygodni, w których los ofiarował im tę możliwości. Nie dbał wcale przy tym o kalendarz, mając wrażenie, że skoro było im to pisane, to tak, jakby ten stan, ta przypadłość wybiórczej insomni, towarzyszyła mu o świtu obudzonej duszy. Ujął dłoń Selwyna i przycisnął ją do lekko rozchylonych warg.
- A jeszcze bardziej kocham budzić się przy Tobie. Zwłaszcza jak kto inny robi kawę…
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2635), Jonathan Selwyn (1902), Pan Losu (128)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Anthony Shafiq - 14.02.2026, 13:23
RE: [Jesień 72, 14.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Pan Losu - 14.02.2026, 13:23
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Anthony Shafiq - 12.03.2026, 11:07
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Jonathan Selwyn - 15.03.2026, 02:16
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Anthony Shafiq - 15.03.2026, 19:17
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Jonathan Selwyn - 15.03.2026, 21:39
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Pan Losu - 15.03.2026, 21:39
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Anthony Shafiq - 16.03.2026, 16:49
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Jonathan Selwyn - 17.03.2026, 05:29
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Anthony Shafiq - 18.03.2026, 16:35
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Jonathan Selwyn - 18.03.2026, 18:38
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Anthony Shafiq - 18.03.2026, 21:48
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Jonathan Selwyn - 20.03.2026, 21:33
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Anthony Shafiq - 22.03.2026, 00:12
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Jonathan Selwyn - 26.03.2026, 22:57
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Anthony Shafiq - 08.04.2026, 18:41
RE: [Jesień 72, 14-15.10 Apartament Shafiq'a | Anthony] Kwitnące irysy - przez Jonathan Selwyn - 09.04.2026, 17:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa