24.04.2026, 20:41 ✶
Agatha Thompson - negatyw
Choć trudniej znaleźć większą girl’s girl w Londynie nad Agathę Thompson, to relacja między nią, a Lorien jest wyjątkowo napięta. Wszystko zaczęło się pewnego letniego wieczora, gdy Mulciber rzuciła komentarzem na temat “zmarnowanego potencjału u młodych kobiet” i “społecznej selekcji naturalnej” patrząc wprost na obsługującą ją kelnerkę. Może gdyby przy tym nie zaproponowała poczerwieniałej ze złości Agathcie, że przedstawi jej swojego dalekiego, gotowego do ożenku kuzyna (co prawda starego i z nawracającą groszopryszczki, ale “przecież niektórzy nie powinni wybrzydzać!”) ich relację dałoby się jakoś jeszcze odratować. Ale tamtego dnia na białej sukience Lorien wylądował kieliszek czerwonego wina (oczywiście “wylany całkiem przypadkiem"), a kobiety znalazły się w stanie zimnej wojny.
Są sobie wyjątkowo nieprzychylne. Mulciber nie przepuści żadnej okazji do złożenia skargi na młodą barmankę, podejrzewając (pewnie całkiem słusznie), że ta pluje jej do wina i zamyka wieczorami przejście na Pokątną tuż przed nosem.
Choć trudniej znaleźć większą girl’s girl w Londynie nad Agathę Thompson, to relacja między nią, a Lorien jest wyjątkowo napięta. Wszystko zaczęło się pewnego letniego wieczora, gdy Mulciber rzuciła komentarzem na temat “zmarnowanego potencjału u młodych kobiet” i “społecznej selekcji naturalnej” patrząc wprost na obsługującą ją kelnerkę. Może gdyby przy tym nie zaproponowała poczerwieniałej ze złości Agathcie, że przedstawi jej swojego dalekiego, gotowego do ożenku kuzyna (co prawda starego i z nawracającą groszopryszczki, ale “przecież niektórzy nie powinni wybrzydzać!”) ich relację dałoby się jakoś jeszcze odratować. Ale tamtego dnia na białej sukience Lorien wylądował kieliszek czerwonego wina (oczywiście “wylany całkiem przypadkiem"), a kobiety znalazły się w stanie zimnej wojny.
Są sobie wyjątkowo nieprzychylne. Mulciber nie przepuści żadnej okazji do złożenia skargi na młodą barmankę, podejrzewając (pewnie całkiem słusznie), że ta pluje jej do wina i zamyka wieczorami przejście na Pokątną tuż przed nosem.