26.04.2026, 19:58 ✶
Selkie ujęła dłoń kobiety, której ciepło nie było złudzeniem podsuwanym przez ląd, w swoją i pociągnęła ją ku górze delikatnie. Pozwoliła jej otrzepać suknię oraz wrócić do pozorów porządku.
— Jesteśmy spory kawałek od Londynu — zgodziła się, widząc zmęczenie wypisane w oczach Lany. Doprawdy, jak często miasta te zdawały się bardziej więzić niż gościć! W związku z tym, spokojne spojrzenie morskich ocząt spoczęło na twarzy nieznajomej z łagodną uwagą. Co więcej, ze słów wybrzmiało coś więcej aniżeli zwykła preferencja w sprawie pobytu. — Pani mama zapewne darzy panią uczuciem — dodała łagodniej. — Nie sądzę, jednak by to właśnie uczucie było źródłem pani wahania… — sama Brynja nie była wolna od tęsknoty za kobietą, która wydała ją na świat. Anna Mulciberówna była istotą rozchwianą, boleśnie nieprzystającą do roli, jaką przyszło jej pełnić. Nie było więc nic zaskakującego w tym, że żadna z córek nie odnalazła w rodzinnym domu schronienia.
Przynależność do ludzkiej rasy związane było z standardami ludzkiej kultury. Pewnie wypadałoby się ubrać, prawda?
Brynja przechyliła głowę, mokre włosy przesunęły się po jej ramieniu. Kiedy przypomniała sobie o własnym ciele, spojrzała w dół. Na nagą skórę, krople wody, które jeszcze nie zdążyły wyschnąć. Na foczą skórę, którą trzymała przy sobą.
— Życzysz sobie, abym się ubrała? — spytała.
— Jesteśmy spory kawałek od Londynu — zgodziła się, widząc zmęczenie wypisane w oczach Lany. Doprawdy, jak często miasta te zdawały się bardziej więzić niż gościć! W związku z tym, spokojne spojrzenie morskich ocząt spoczęło na twarzy nieznajomej z łagodną uwagą. Co więcej, ze słów wybrzmiało coś więcej aniżeli zwykła preferencja w sprawie pobytu. — Pani mama zapewne darzy panią uczuciem — dodała łagodniej. — Nie sądzę, jednak by to właśnie uczucie było źródłem pani wahania… — sama Brynja nie była wolna od tęsknoty za kobietą, która wydała ją na świat. Anna Mulciberówna była istotą rozchwianą, boleśnie nieprzystającą do roli, jaką przyszło jej pełnić. Nie było więc nic zaskakującego w tym, że żadna z córek nie odnalazła w rodzinnym domu schronienia.
Przynależność do ludzkiej rasy związane było z standardami ludzkiej kultury. Pewnie wypadałoby się ubrać, prawda?
Brynja przechyliła głowę, mokre włosy przesunęły się po jej ramieniu. Kiedy przypomniała sobie o własnym ciele, spojrzała w dół. Na nagą skórę, krople wody, które jeszcze nie zdążyły wyschnąć. Na foczą skórę, którą trzymała przy sobą.
— Życzysz sobie, abym się ubrała? — spytała.
Destiny can't be earned or returned
I feel when I question, my skin starts to burn
Why does my skin start to burn?
Love was the law and religion was taught, I'm not bought
Feel when we argue, our skin starts to rot
I feel when I question, my skin starts to burn
Why does my skin start to burn?
Love was the law and religion was taught, I'm not bought
Feel when we argue, our skin starts to rot