Tajemniczy medalion ciążył mu co jakiś czas, kusząc i zapraszając by kolejny raz ruszyć ku Zębom Olbrzyma i przeszukać okolicę. Bo co, jeśli tym razem wreszcie uda mu się dojść do skrywanych tam tajemnic? Co, jeśli wreszcie uda mu się położyć rękę na wszystkich skarbach, które skrywały w sobie legendy o Maelgwynie? No właśnie, co? Ciężko było mu powiedzieć, że kryła się za tym jakaś zachłanność, która nakazywała mu zagarną dla siebie wszystko, na podobieństwo smoków, które robiły to w wielu legendach. Nie, do przodu ciągnęło go coś o wiele bardziej spokojnego. Jakaś zwyczajna ciekawość i głód wiedzy, ale też sama cisza która panowała w okolicy wody. Samotność. Lubił jej smak, tutaj skarmiajacy solą, którą dało wyczuć się w powietrzu. Bezkres morza - to czasem było to, co jego zdaniem przydawało się każdemu.
Tym razem jednak, znajome skały nie były same. Odpływ odsłonił nie tylko skawki ziemi, ale też zrobił miejsce dla nieznajomej kobiety, której obecność w pierwszej chwili przyjął z pewną irytacją. Jak miał szukać tutaj czegokolwiek, kiedy ktoś przy tym miał mu się patrzeć na ręce? Ale potem kobieta odezwała się, barwne światło rozbłysło na tajemniczych wzorach, a Leviathan złagodniał.
Od słowa do słowa, czasem można było dojść w bardzo ciekawe miejsca. Szczególnie, kiedy świadkiem takiej rozmowy było zaledwie morze, które nigdy nie oceniało. Dlatego Rowle opowiadał; wyciągnął medalion, pokazując kobiecie wyryte na nim kamienne kły i spirale, które równie dobrze mogły kojarzyć się z morskimi wirami. Mówił też o Walii i Maelwynie, który w swoim czasie rządził tą ziemią, pozbywając się wrogów i zagrażajacych jego ludziom potworów. Nie było w tej opowieści podziwu, bardziej szacunek dla kogoś, kto pozostawił za sobą tak wiele legend.
- Przychodzę tu czasem, bardziej z ciekawości - wyjaśnił wreszcie, kiedy Maelgwyn w jego opowieści zniknął pomiędzy falami, pozostawiając za sobą wielką niewiadomą. Podciągnął wyżej kolana i oparł się o nie rękoma, obserwując odsunięte morze. - Mówią, że ten medalion to jego serce. Więc gdzie prowadzi serce Maelgwyna?
Go on, stick your bloody head in the jaws of the beast