03.05.2026, 16:27 ✶
Basilius machnął ręką w geście dającym do zrozumienia Traversowi, aby nawet nie przepraszał za kaszel. Nie zmieniało to jednak faktu, że był to kaszel zdecydowanie paskudny, nawet jeśli nie niecodzienny w obecnej sytuacji zdrowotne magicznego społeczeństwa Londynu i okolic. Ciekawe, czy Śmierciożercy to zaplanowali, czy był to tylko jeden z kolejnych efektów uboczny tego szaleństwa, które im wszystkim zgotowali? Tylko jeśli rzeczywiście był to tylko efekt uboczny, to czemu był on taki upierdliwy i nie chciał dać się tak łatwo leczyć?
– Jeśli pan potrzebuje mogę panu wypisać zwolnienie na kilka dni – zasugerował Basilius. Uzdrowiciel nie chciał może koniecznie wysyłać swojego pacjenta na przymusowy urlop zdrowotny, ale sam doskonale wiedział, że praca nie sprzyjała odpoczynkowi, zwłaszcza w tak nerwowych dla wszystkich okolicznościach, jak te. – Rozumiem, że ma pan obecnie zapewnie dużo na głowie, ale jak sam pan zauważył ostatnie tygodnie były siłą rzeczy dość stresujące, a nie warto ryzykować, że później panu się jeszcze pogorszy. Lepiej odpocząć przez krótszy czas teraz, niż potem zostać przykutym do łóżka na znacznie dłużej – powiedział ten sam Basilius, który chociaż sam się zmagał z włochatością serca, stresującymi tygodniami i ogólnym zmęczeniem to od momentu Spalonej Nocy wziął dokładnie jeden dzień urlopu. Na całe szczęście to nie on był w tej chwili siedział w gabinecie lekarskim jako pacjent, więc nie musiał się przejmować, że ktoś mu wytknie hipokryzję. – Jestem pewny, że przez kilka dni w pańskiej pracy nic się nie zawali, a może to panu jedynie pomóc.
Wreszcie przeszli do ogólnego badania, które na całe szczeście nie trwało szczególnie długo, ale gdy się skończyło Basilius nieco zmarszczył brwi.
– No dobrze, co do pańskiej choroby, zwiększe panu nieco dawkę eliksirów. Niech pan weźmie jedną porcję w ciągu najbliższych kilku dni, a potem bierze je tak jak wcześniej. Gdyby i tak się panu pogarszało, proszę dać znać. Zapisze też panu nazwisko magiuzdrowiciela, który specjalizuje się w włochatości serca. Natomiast jeśli chodzi o kaszel, pańskiej gardło jej w gorszym stanie niż u większości pacjentów, ale to nic czemu nie da się pomóc – Może Nicholas był po prostu dłużej na zewnątrz? A może wcześniej był podziębiony i tak to się skończyło.
– Jeśli pan potrzebuje mogę panu wypisać zwolnienie na kilka dni – zasugerował Basilius. Uzdrowiciel nie chciał może koniecznie wysyłać swojego pacjenta na przymusowy urlop zdrowotny, ale sam doskonale wiedział, że praca nie sprzyjała odpoczynkowi, zwłaszcza w tak nerwowych dla wszystkich okolicznościach, jak te. – Rozumiem, że ma pan obecnie zapewnie dużo na głowie, ale jak sam pan zauważył ostatnie tygodnie były siłą rzeczy dość stresujące, a nie warto ryzykować, że później panu się jeszcze pogorszy. Lepiej odpocząć przez krótszy czas teraz, niż potem zostać przykutym do łóżka na znacznie dłużej – powiedział ten sam Basilius, który chociaż sam się zmagał z włochatością serca, stresującymi tygodniami i ogólnym zmęczeniem to od momentu Spalonej Nocy wziął dokładnie jeden dzień urlopu. Na całe szczęście to nie on był w tej chwili siedział w gabinecie lekarskim jako pacjent, więc nie musiał się przejmować, że ktoś mu wytknie hipokryzję. – Jestem pewny, że przez kilka dni w pańskiej pracy nic się nie zawali, a może to panu jedynie pomóc.
Wreszcie przeszli do ogólnego badania, które na całe szczeście nie trwało szczególnie długo, ale gdy się skończyło Basilius nieco zmarszczył brwi.
– No dobrze, co do pańskiej choroby, zwiększe panu nieco dawkę eliksirów. Niech pan weźmie jedną porcję w ciągu najbliższych kilku dni, a potem bierze je tak jak wcześniej. Gdyby i tak się panu pogarszało, proszę dać znać. Zapisze też panu nazwisko magiuzdrowiciela, który specjalizuje się w włochatości serca. Natomiast jeśli chodzi o kaszel, pańskiej gardło jej w gorszym stanie niż u większości pacjentów, ale to nic czemu nie da się pomóc – Może Nicholas był po prostu dłużej na zewnątrz? A może wcześniej był podziębiony i tak to się skończyło.