19.05.2026, 14:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.05.2026, 14:14 przez Basilius Prewett.)
Nawet jeśli swoją miną pacjent nie okazywał szczególnie dużego entuzajmu wobec urlopów, to Basilius i tak się ucieszył, że Travers zgodził się na kilka dni odpoczynku. Po badaniu Prewett podszedł do biurka i szybko wypisał mu najpierw najpierw zwolnienie, a potem receptę na zwiększoną dawkę eliksiru i namiary do magimedyka, który specjalizował się konkretnie w włochatości serca, a z którego usług sam korzystał.
– Zobaczmy... – Zerknął na wiszący na ścianie kalendarz. – Dzisiaj jest sobota, więc może dajmy panu zwolnienie do środy, pasuje? Oczywiście jakby nagle panu się pogorszyło proszę dać znać.
Paradoksalnie kaszel, chociaż wszystko wskazywało na to, że był mniej groźny, niż nieleczona włochatość serca, był o tyle gorszy, że nie dość że nie znali jego długofalowych powikłań, to jeszcze jak na razie nie mieli jednego sprawdzonego eliksiru, albo kilku eliksirów, dzięki któremu mieliby pewność, że to paskudztwo przestanie męczyć czarodzieji na zawsze. A to wszystko dlatego, że ktoś po prostu musiał podpalić sobie Anglię. Miał jednak szczerą nadzieję, że szybko znajdzie się jakieś lekarstwo. Nie chciał przecież, aby przy tym wszystkim czarodziei dręczył jeszcze jakiś kaszel. Ciekawe, czy mugole też mieli z z nim problem, czy magiczna natura tego wszystkiego ich oszczędziła? Na Merlina, w tym wszystkim było tyle niewiadomych, że zapewne kilku bardziej ambitnych magimedyków już zacierało ręce myśląc o wszystkich potencjalnych pracach naukowych na ten temat.
– Nie do końca – powiedział jednocześnie unosząc dłoń do góry w uspokajającym geście. – Jak się pan pewnie domyśla to wszystko... Jest bardzo nową sprawą, więc na razie nie znamy skutecznej kuracji, aby całkowicie pozbyć się kaszlu. Natomiast znane są bardziej domowe sposoby, które bez problemu załagodzą objawy. Po prostu proszę z nich korzystać kiedy będzie pan potrzebował i oczywiście przyjść do szpitala, jeśli nagle sytuacja się pogorszy. Spora część pacjentów mówi jednak, że po takiej kuracji niemal nic im nie dolega, więc proszę się nie martwić. – Ponownie chwycił pióro i zaczął zapisywać. – Więc tak, na oczyszczenie dróg oddechowych i załagodzenie kaszlu dobrze działa napar z bzu czarnego i tymianku. W pana przypadku szczególnie też zalecam syrop z korzenia prawoślązu. Skuteczne są też inhalacje z rumianku i szałwii. Wiem, że to ostatnie brzmi jak dużo zamieszania, ale zapewniam pana, że nie jest to aż takie skomplikowane. Zresztą zapiszę też dokładne wskazówki. Wszystko z tego co wymieniłem powinno być dostępne w aptece. Jeszcze jakieś pytania?
– Zobaczmy... – Zerknął na wiszący na ścianie kalendarz. – Dzisiaj jest sobota, więc może dajmy panu zwolnienie do środy, pasuje? Oczywiście jakby nagle panu się pogorszyło proszę dać znać.
Paradoksalnie kaszel, chociaż wszystko wskazywało na to, że był mniej groźny, niż nieleczona włochatość serca, był o tyle gorszy, że nie dość że nie znali jego długofalowych powikłań, to jeszcze jak na razie nie mieli jednego sprawdzonego eliksiru, albo kilku eliksirów, dzięki któremu mieliby pewność, że to paskudztwo przestanie męczyć czarodzieji na zawsze. A to wszystko dlatego, że ktoś po prostu musiał podpalić sobie Anglię. Miał jednak szczerą nadzieję, że szybko znajdzie się jakieś lekarstwo. Nie chciał przecież, aby przy tym wszystkim czarodziei dręczył jeszcze jakiś kaszel. Ciekawe, czy mugole też mieli z z nim problem, czy magiczna natura tego wszystkiego ich oszczędziła? Na Merlina, w tym wszystkim było tyle niewiadomych, że zapewne kilku bardziej ambitnych magimedyków już zacierało ręce myśląc o wszystkich potencjalnych pracach naukowych na ten temat.
– Nie do końca – powiedział jednocześnie unosząc dłoń do góry w uspokajającym geście. – Jak się pan pewnie domyśla to wszystko... Jest bardzo nową sprawą, więc na razie nie znamy skutecznej kuracji, aby całkowicie pozbyć się kaszlu. Natomiast znane są bardziej domowe sposoby, które bez problemu załagodzą objawy. Po prostu proszę z nich korzystać kiedy będzie pan potrzebował i oczywiście przyjść do szpitala, jeśli nagle sytuacja się pogorszy. Spora część pacjentów mówi jednak, że po takiej kuracji niemal nic im nie dolega, więc proszę się nie martwić. – Ponownie chwycił pióro i zaczął zapisywać. – Więc tak, na oczyszczenie dróg oddechowych i załagodzenie kaszlu dobrze działa napar z bzu czarnego i tymianku. W pana przypadku szczególnie też zalecam syrop z korzenia prawoślązu. Skuteczne są też inhalacje z rumianku i szałwii. Wiem, że to ostatnie brzmi jak dużo zamieszania, ale zapewniam pana, że nie jest to aż takie skomplikowane. Zresztą zapiszę też dokładne wskazówki. Wszystko z tego co wymieniłem powinno być dostępne w aptece. Jeszcze jakieś pytania?