15.06.2026, 21:35 ✶
Syreny śpiewały nadal, świszcząc w powietrzu wokół siebie nadgnitymi mackami, rozciągając je do granic możliwości, by skutecznie zdzielić nimi intruzów. Nie mogły jednak opuścić ołtarza – przygwożdżenie ich spełniało swoją funkcję ograniczając zasięg ataków, czyniąc teren pod ścianami bezpiecznym. Niestety próba Hannibala aby wyciągnąć poza zasięg potwora siebie i Ceolsige spełzła na niczym, pozostawiając ich oraz unoszącą się na miotle Hestie w zasięgu wyprowadzanych ataków.
Nagle cielsko bestii gwałtownie uniosło się i opadło, podskoczyło karykaturalnie do swoich rozmiarów. Tym razem jednak nie tylko grudki ziemi posypały się z ginącego w mroku sufitu, ale też dwa ciężkie głazy, jak przejrzałe jabłka przecięły prostą linię ku ziemi. Pociski roztrzaskały się na metalowej zaporze, dosłownie chwilę wcześniej wyczarowanej przez Ceolsige. Zaporze, która niewątpliwie uratowała jej życie, a która teraz nie nadawała się już do niczego. Defensywa Hestii przyniosła natychmiastowe efekty i już tylko dwa odnóża smagały przestrzeń obok nich. Jedno udało się odepchnąć Ceolsige drugie zmierzało wprost na Hannibala, Hestia jednak skutecznie odepchnęła mężczyznę spod ślepego celu wściekłej istoty, samej jednak obrywając. Brygadzistka została przygwożdżona na moment do nierónej ziemi, ścierając sobie do krwi zewnętrzną stronę lewej nogi o ostre krawędzie wystających stalagmitów.
Po spadnięciu głazów cała czwórka była bardziej niż pewna, że jeżeli chcą jakkolwiek pomóc donnie Annie, to muszą to zrobić teraz, bo za moment może nie być już okazji.
Nagle cielsko bestii gwałtownie uniosło się i opadło, podskoczyło karykaturalnie do swoich rozmiarów. Tym razem jednak nie tylko grudki ziemi posypały się z ginącego w mroku sufitu, ale też dwa ciężkie głazy, jak przejrzałe jabłka przecięły prostą linię ku ziemi. Pociski roztrzaskały się na metalowej zaporze, dosłownie chwilę wcześniej wyczarowanej przez Ceolsige. Zaporze, która niewątpliwie uratowała jej życie, a która teraz nie nadawała się już do niczego. Defensywa Hestii przyniosła natychmiastowe efekty i już tylko dwa odnóża smagały przestrzeń obok nich. Jedno udało się odepchnąć Ceolsige drugie zmierzało wprost na Hannibala, Hestia jednak skutecznie odepchnęła mężczyznę spod ślepego celu wściekłej istoty, samej jednak obrywając. Brygadzistka została przygwożdżona na moment do nierónej ziemi, ścierając sobie do krwi zewnętrzną stronę lewej nogi o ostre krawędzie wystających stalagmitów.
Po spadnięciu głazów cała czwórka była bardziej niż pewna, że jeżeli chcą jakkolwiek pomóc donnie Annie, to muszą to zrobić teraz, bo za moment może nie być już okazji.
Tura do 18.06
pozostawiam decyzję o kolejce do Waszej dyspozycji
żywotność po tej turze:
Ceolsige ◉○○○○ (Twoja Zapora zadziałała, ale miała Moc 1, więc po odpartym ataku przestała istnieć)
Hannibal ◉◉◉◉○
Hestia ◉◉◉○○
Peregrinus ◉◉◉○○ + Zapora [Moc 6]
○○○○○ oznacza utratę przytomności
Rozbrojenie łańcucha bez run, przykuwającego monstrum do ołtarza i ograniczające jego przemieszczanie się po pieczarze - wymagane 3 Sukcesy (Słaby Sukces liczony jako 1/2, Krytyczny Sukces liczony jako 3)
pozostawiam decyzję o kolejce do Waszej dyspozycji
żywotność po tej turze:
Ceolsige ◉○○○○ (Twoja Zapora zadziałała, ale miała Moc 1, więc po odpartym ataku przestała istnieć)
Hannibal ◉◉◉◉○
Hestia ◉◉◉○○
Peregrinus ◉◉◉○○ + Zapora [Moc 6]
○○○○○ oznacza utratę przytomności
Rozbrojenie łańcucha bez run, przykuwającego monstrum do ołtarza i ograniczające jego przemieszczanie się po pieczarze - wymagane 3 Sukcesy (Słaby Sukces liczony jako 1/2, Krytyczny Sukces liczony jako 3)
Peregrinus