16.07.2026, 12:07 ✶
Rzecz pierwsza i najważniejsza: nikt ich nie złapał, a przynajmniej nie na gorącym uczynku. Sukces zasadniczy. Rzecz druga, choć nie mniej ważna: duchy w rzeczy samej były porządne. Woody słyszał przed deportacją co nieco łazienkowego postękiwania i teraz aż klasnął w dłonie, gdy Lewis zdał relację o wariatce nafuranej koksem.
— Największa szkoda, że te duchy niematerialne. Ani smrodku, ani by co z tą siekierą. — Woody zacmokał, kręcąc z żalem głową za utraconymi szansami. Następnym razem zabiorą ze sobą bardziej destrukcyjne rekwizyty, lecz to dzisiejsze preludium było już wcale solidne. — Niech się naszym duchom dobrze żyje na nowym.
Zbił pionę z obojgiem swoich dzielnych pracowników.
— Świetna robota. Ja z rana napiszę do wszystkich egzorcystów Nokturnu, żeby się wstrzymali z przyjmowaniem roboty od tego patałacha, przynajmniej przez jakiś czas, żeby klientela zdążyła zapamiętać, jaki tam rozpierdol. Możemy w międzyczasie pomyśleć, co zrobimy z resztą. — Położył łapę na flaszkach zawierających duchy, których nie zdążyli wypuścić.
Pozostała jeszcze jedna lekcja, którą należało powtórzyć przy tej okazji.
— Widzicie — Woody pokiwał palcem na rozwalony nos Aseny — dlatego właśnie potrzebujejmy instrukcji pierwszej pomocy i apteczki — rzekł dumny z tego, że oto pojawił się pierwszy dowód na to, że szkolenie BHP było konieczne i wartościowe. Stary schylił się pod ladę i wyciągnął stamtąd kuferek z eliksirami leczniczymi. — Proszę, panno Aseno. Proszę się częstować. — Triumfująco podsunął w jej kierunku otwarte pudełeczko.
— Największa szkoda, że te duchy niematerialne. Ani smrodku, ani by co z tą siekierą. — Woody zacmokał, kręcąc z żalem głową za utraconymi szansami. Następnym razem zabiorą ze sobą bardziej destrukcyjne rekwizyty, lecz to dzisiejsze preludium było już wcale solidne. — Niech się naszym duchom dobrze żyje na nowym.
Zbił pionę z obojgiem swoich dzielnych pracowników.
— Świetna robota. Ja z rana napiszę do wszystkich egzorcystów Nokturnu, żeby się wstrzymali z przyjmowaniem roboty od tego patałacha, przynajmniej przez jakiś czas, żeby klientela zdążyła zapamiętać, jaki tam rozpierdol. Możemy w międzyczasie pomyśleć, co zrobimy z resztą. — Położył łapę na flaszkach zawierających duchy, których nie zdążyli wypuścić.
Pozostała jeszcze jedna lekcja, którą należało powtórzyć przy tej okazji.
— Widzicie — Woody pokiwał palcem na rozwalony nos Aseny — dlatego właśnie potrzebujejmy instrukcji pierwszej pomocy i apteczki — rzekł dumny z tego, że oto pojawił się pierwszy dowód na to, że szkolenie BHP było konieczne i wartościowe. Stary schylił się pod ladę i wyciągnął stamtąd kuferek z eliksirami leczniczymi. — Proszę, panno Aseno. Proszę się częstować. — Triumfująco podsunął w jej kierunku otwarte pudełeczko.
piw0 to moje paliwo