• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja Horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów

[Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#8
17.07.2026, 22:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.07.2026, 14:18 przez Hannibal Selwyn.)  
Radość Hannibala z tego, że nie on jest tym razem obiektem ciotkowych wyrzutów matrymonialnych była krótkotrwała.
- To pokolenie w ogóle nie szanuje instytucji rodziny - pokręcił głową mąż ciotki, która wcześniej zaczęła temat “wiadomych spraw” Hannibala - Za moich czasów dwudziestoletnia panna to już się rozglądała za mężem, i to całkiem energicznie!
Uwaga była odrobinę pozbawiona związku, kiedy przy stole siedziało dwóch kawalerów i rozwodnik. Hannibal winił za to niemal pustą karafkę wina stojącą w pobliżu tegoż wuja. Ciotka wydawała się choć raz z nim zgadzać, bo spojrzała ostro na zaczerwienione nieco lico mężczyzny i na naczynie, po czym zdecydowanym ruchem wlała pozostały trunek do własnego kieliszka.

Nie jestem panną… - pomyślał Hannibal - Ale mógłbym być…
Zaczarowana toaletka Selwynów otwierała pod tym względem wspaniałe możliwości. Wyobraził sobie siebie w charakterze panny młodej, robiącego w bambuko mugolskiego urzędnika albo może nawet kapłanów w Kowenie. Nie miał pojęcia, kogo mógłby obdarzyć zaszczytem permanentnego małżeństwa, ale taka unia zapewne okazałaby się nieważna, więc… Zerknął w stronę swoich rodziców, a potem na Jonathana. Taki skandal mógłby przebić nawet jego uciekającą pannę młodą, aczkolwiek zapewne skończyłby się wydziedziczeniem.

- Prewettowie mają oprócz tego gościa od baru jeszcze dziewczynę w wieku naszego Hannibala, mam rację? - padło z drugiej strony stołu. Hannibal uśmiechnąłby się, gdyby nie to, że zaraz usłyszał:
- Tak, jej matka jest z Rosierów, ale ona sama podobno pracuje dla mugoli. Marnotrawi swój talent, moim skromnym zdaniem. U Dolohovów są dwie panny, z nimi się skoligacić…
- No ta jedna, to już chyba bardziej dla Roberta, ona ma ile, dwadzieścia pięć?…

Ojciec na wzmiankę o Dolohovach wydał z siebie w najwyższym stopniu niepokojące ”Hmm…” spoglądając na dziedzica rodu, który w odpowiedzi niemal niedostrzegalnie potrząsnął głową. Everett skrzywił się. Hannibal przewrócił oczami, nie kryjąc ogarniającego go wzburzenia. Ojciec westchnął, rozczarowujące, zawisł nad stołem między nimi jego niemy osąd, jakby sam nie był w wieku Hannibala nieodpowiedzialnym skandalistą. Matka milczała.

Jedna z wymienionych panien to zapewne była córka Vakela, partia doskonała PR-owo, z czego młodzieniec zdawał sobie sprawę nie gorzej, niż starszyzna. Nie miał nic do Lyssy, ale zdecydowanie nie był gotów na przerzucanie się nad jego głową nazwiskami potencjalnych nowych pań Selwyn. Poza tym teraz już był wkurzony. Trzeba było to przerwać.

Wciągnął powietrze przez nos, zmuszając się do przybrania przyjemniejszego wyrazu twarzy. Dyskretnie wydobył różdżkę i machnął nią w kierunku karafki stojącej przed Anemone, unosząc ją ostrożnie, niczym marionetkę na sznurkach Translokacji i przechylając nad kieliszkiem wiekowej dramatopisarki. Kobieta przez chwilę ze zdumieniem obserwowała cienki strumień wina, tego samego, którym raczyła się dotąd, a potem bezbłędnie wypatrzyła czarującego Hannibala. Ten uśmiechnął się swoim najbardziej ujmującym i młodzieńczym uśmiechem.
- Ciociu Anemone, a może ty masz jakieś perły mądrości dla przystojnych mężczyzn na wydaniu? - karafka wróciła na swoje miejsce z cichym stuknięciem - Wiadomo, że kawalerowie lubią trzymać się razem, ale kobieca perspektywa zawsze się przyda!

Czarownica zastanowiła się z poważną miną, a potem odparła:
- Wybadaj jaki był rozkład dnia pracy jej ojca i co myśli o klapsach - wpakowała do ust kęs dyni. Oczy Hannibala zaokrągliły się - klapsach? W sensie… takich na tyłek? Były chyba jeszcze jakieś gruszki…
Ciotka najwyraźniej jednak dopiero się rozkręcała.
- Skrzydłowych sobie załatwcie na podryw, ale koniecznie mniej przystojnych od was, no, to akurat nie będzie trudne! - obrzuciła trzech kuzynów pełnym aprobaty spojrzeniem, od którego jednak Hannibalowi wcale nie zrobiło się lepiej - Albo dzieciaka. Albo psa - no dobra, to było dziwne - Ach, no i czosnek, jedzcie czosnek. Skóra lepiej od tego pachnie. I ananasa - uśmiechnęła się łobuzersko.

Ananasa. A n a n a s a. Właśnie dostał od kobiety, która mogłaby być jego prababką poradę, jak uczynić seks oralny przyjemniejszym dla partnerki. Przy całej rodzinie.
Hannibal na chwilę prawdziwie zaniemówił. Poruszył ustami, lecz nie wyszło spomiędzy nich żadne słowo. Chciał zobaczyć minę Roberta. Bał się zobaczyć minę Roberta. Albo babki, która na pewno miała uciechę z tego, jak się właśnie wkopał. Albo Enid… o słodki Merlinie. Dziwił się, że jeszcze nikt się nie zakrztusił ani nie kopnął go pod stołem. Albo Anemone. Może nie wypadało im kopać staruszki. Może kopali, tylko ciotka miała godną pozazdroszczenia tolerancję. Byłby w stanie w to uwierzyć. Uwielbiał ją. Przerażała go.



Obiecał sobie być najlepszym Merlinem, jakiego świat kiedykolwiek zobaczy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hannibal Selwyn (1585), Jonathan Selwyn (651), Robert Albert Crouch (1019)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów - przez Robert Albert Crouch - 01.04.2026, 12:23
RE: [Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów - przez Hannibal Selwyn - 01.05.2026, 22:51
RE: [Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów - przez Jonathan Selwyn - 13.05.2026, 22:39
RE: [Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów - przez Robert Albert Crouch - 19.05.2026, 12:02
RE: [Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów - przez Hannibal Selwyn - 31.05.2026, 18:33
RE: [Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów - przez Jonathan Selwyn - 08.07.2026, 13:18
RE: [Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów - przez Robert Albert Crouch - 15.07.2026, 11:38
RE: [Jesień 72, 22.09] Mabon u Selwynów - przez Hannibal Selwyn - 17.07.2026, 22:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa