• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[Jesień 72 14.10, Lamezia Terme | Wyjazd Cutty Sark] Wszystkie poranki świata

[Jesień 72 14.10, Lamezia Terme | Wyjazd Cutty Sark] Wszystkie poranki świata
Paserka z Nokturnu
Nagroda przynależy zuchwałym, a splendor zwycięzcom.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Skup, sprzedaż, pośrednictwo.
Wysoka na 175cm i szczupła kobieta o długich blond włosach luźno okalających nieco podłużną twarz o chłodnej cerze, błękitnych oczach i rubinowych ustach. Ubrana zazwyczaj schludnie i klasycznie w długą spódnicę i pasującą koszulę, którą okrywa tradycyjną szatą. Całość najczęściej w barwach czerni i zieleni z deseniami czerwieni i fioletu oraz kontrastującym eleganckim dodatkiem. Jej uroda idealnie współgra z melodyjnym głosem, bezbłędną dykcją oraz naturalną gracją ruchów. Niezależenie od miejsca i sytuacji sprawia wrażenie jakby zawsze była właściwą osobą we właściwym miejscu.

Ceolsige Burke
#3
25.07.2026, 09:59  ✶  
Poranek dla Ceolsige był nieco łaskawszy niż się spodziewała. Wzmacniający eliksir i sprawna pomoc medyczna sprawiła, że noc była tylko nieznacznie niekomfortowa. Toteż kiedy wmaszerowała do sali restauracyjnej jej postawa była tak elegancka i dystyngowana jak zwykle.
Zmieniła stylistykę na bardziej brytyjską. Po posadzce w równym rytmie stukały czarne botki na średnim obcasie. Długie kroki rozwiewały szerokie fałdy czarnej spódnicy z czarnym, obsydianowo lśniącym, gęstym haftem wzburzonych fal. Całości szaty dopełniał sznurowany po bokach purpurowy kaftan. Zdecydowanie luźniej dzisiaj dopasowany niż zazwyczaj. Pod szyją mieniła się srebrna broszka zapięta na butelkowo zielonej chuście luźno owiniętej u podstawy szyi. Długie jasne włosy luźno spływały na plecy. W jednolittym strumieniu trzymały go dwa drobne warkocze oplatające czoło i łączące się z tyłu głowy.
Wchodząc do sali rozejrzała się uważnie. Poważny wyraz twarz zastąpiony został towarzyskim uśmiechem kiedy dostrzegła Leviathana i Basila przy jednym stoliku. Nie tracąc czasu zaczepiła osobę z obsługi, najlepiej kogoś kogo twarz przyjemnie kojarzyła z przyjemnej obsługi poprzednich posiłków. Z typową sobie teatralną wręcz zręcznością wyraziła nadzieję, że jej poprzednie prośby o specjalne śniadanie nada będą dostępne. Po uzyskaniu potwierdzenia poprosiła jeszcze o mocną herbatę i espresso zanim udała się do stolika z członkami cutty sark.
- Dzień dobry panowie. - Popłynął jej melodyjny głos na ostatnie dwa kroki od stolika. Jej twarz ozdobiona była naturalnym, miłym, towarzyskim uśmiechem. Błękitne oczy szybko przeskoczyły po obliczach obu mężczyzn. - Mam nadzieję, że mogę moim towarzystwem wzruszyć atmosferę spokojnego dumania. - Wspomniała szybko, tonem, który choć miły nie zostawiał przestrzeni na reakcję. Wraz z wypowiadaniem tych słów odsunęła sobie krzesło w miejscu gdzie mogła być zwrócona po równi do obu panów bez konieczność obracania się szczególnie ku któremukolwiek z nich.
Początkowo płynność ruchu z jaką wsunęła się miedzy krzesła a stół została na moment spowolniona. Powoli oparła dłonie na blacie podpierając ciężar ciała na wyprostowanych rękach. Wyprostowała delikatnie plecy i ostrożnie usiadła na krześle.
Dopiero kiedy rozluźniła ręce i barki pozwoliła sobie wypuścić powietrze z niewielkim westchnieniem.
Szybko na jej twarz powrócił poprzedni uśmiech kiedy dosunęła się nieznacznie do stolika.
- Drogi Basilu należą Ci się gratulacje. Muszę przyznać, że pod sielankową maską wycieczki kryły się pokłady ekscytującej tajemniczości. - Rozpoczęła rozmowę kierując słowa początkowo do organizatora. - Nie kryły się w tym skarby ale ratowanie syrenek niesie ze sobą trudno dostępny urok i miejscowy folklor. Twój znajomy, pan Trelawney zdaje się robił notatki gdyby ktoś z członków klubu wyraził zainteresowanie historią ruin. - Mówiła płynnie w tonie swobodnej towarzyskiej pogawędki. Jakby przeżycia ostatnich dni były dla niej czymś regularnym.
Odchyliła się nieco na oparciu kiedy kelner przyniósł zamówioną herbatę i espresso. Skinieniem głowy podziękowała, łapiąc na chwilę w swoje oczy jego spojrzenie. Zaraz też powróciła uwagą do rozmówców. - Dotarły do mnie wieści, ze i panowie mieli pewne nieoczekiwane doświadczenia w kurorcie. - Sięgnęła dłoniom po filiżankę herbaty wznosząc ją powoli do ust. Jej spojrzenie płynnie przenosiło się od jednego mężczyzny do drugiego sugerując, że treść skierowana jest do obydwu. - Zechcecie podzielić się przeżyciami? Ciekawa jestem czy mam żałować, że nie mogła uczestniczyć również w waszych wydarzeniach.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ceolsige Burke (1640), Dearg Dur (985), Leviathan Rowle (237)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72 14.10, Lamezia Terme | Wyjazd Cutty Sark] Wszystkie poranki świata - przez Dearg Dur - 18.07.2026, 13:19
RE: [Jesień 72 14.10, Lamezia Terme | Wyjazd Cutty Sark] Wszystkie poranki świata - przez Leviathan Rowle - 19.07.2026, 06:09
RE: [Jesień 72 14.10, Lamezia Terme | Wyjazd Cutty Sark] Wszystkie poranki świata - przez Ceolsige Burke - 25.07.2026, 09:59
RE: [Jesień 72 14.10, Lamezia Terme | Wyjazd Cutty Sark] Wszystkie poranki świata - przez Dearg Dur - 31.07.2026, 22:41
RE: [Jesień 72 14.10, Lamezia Terme | Wyjazd Cutty Sark] Wszystkie poranki świata - przez Ceolsige Burke - 09.08.2026, 12:30
RE: [Jesień 72 14.10, Lamezia Terme | Wyjazd Cutty Sark] Wszystkie poranki świata - przez Dearg Dur - 10.08.2026, 20:38
RE: [Jesień 72 14.10, Lamezia Terme | Wyjazd Cutty Sark] Wszystkie poranki świata - przez Ceolsige Burke - Wczoraj, 14:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa