10.08.2026, 15:26 ✶
Było mu się zdawało, że Zenuś to lada chwila kogoś zasztyletuje tym śpikulcem, lecz jedynym, co ich muzyk przebił, była pieczeń oraz resztki atmosfery powagi przy stole.
Woody o pieczonych napletach… nie, nigdy nie myślał. Męskie części ciała w ustach — to mu absolutnie nigdy do głowy nie przychodziło i błędem byłoby sądzić o nim inaczej. Nie zamierzał tego stwierdzać, rzecz jasna, przy stole, bowiem każde zaprzeczenie mogło być łatwo poczytane jako kłamstwo. Już on wiedział, jak to w tem domu bywa.
A po napletach stosunki analne. Dlaczego stosunki przy stole?
Z niesmakiem Woody przeżuł mięso, które było wcale smaczne, ale urosło mu w ustach, gdy tego wszystkiego słuchał. No nie można się było w takie sprawy angażować wyobraźnią, pierwszy błąd amatora, a tak się dał porobić.
Dla odwrócenia uwagi obserwował wesoły pokaz szczurzo-fretkowy. Zwierzęta kręciły się po podłodze chaotycznie jak bączki w tę i we w tę, i powoli je Keyleth spychała na powrót do dziupli. Hipnotyzująco-satysfakcjonujące.
Gra familijna — to jest to. Choć domyślać się można było, że treści familijne bynajmniej nie będą.
— Dobrze — oświadczył, przerywając uroczyście swoją ciszę. Uniósł wyżej głowę, jakby zdobywał się na dumny gest odwagi. — Proszę mnie wyzwać, młodzieży, bo prawdy nie zeznam, nawet przed Najwyższym Magiem Wizengamotu.
Woody o pieczonych napletach… nie, nigdy nie myślał. Męskie części ciała w ustach — to mu absolutnie nigdy do głowy nie przychodziło i błędem byłoby sądzić o nim inaczej. Nie zamierzał tego stwierdzać, rzecz jasna, przy stole, bowiem każde zaprzeczenie mogło być łatwo poczytane jako kłamstwo. Już on wiedział, jak to w tem domu bywa.
A po napletach stosunki analne. Dlaczego stosunki przy stole?
Z niesmakiem Woody przeżuł mięso, które było wcale smaczne, ale urosło mu w ustach, gdy tego wszystkiego słuchał. No nie można się było w takie sprawy angażować wyobraźnią, pierwszy błąd amatora, a tak się dał porobić.
Dla odwrócenia uwagi obserwował wesoły pokaz szczurzo-fretkowy. Zwierzęta kręciły się po podłodze chaotycznie jak bączki w tę i we w tę, i powoli je Keyleth spychała na powrót do dziupli. Hipnotyzująco-satysfakcjonujące.
Gra familijna — to jest to. Choć domyślać się można było, że treści familijne bynajmniej nie będą.
— Dobrze — oświadczył, przerywając uroczyście swoją ciszę. Uniósł wyżej głowę, jakby zdobywał się na dumny gest odwagi. — Proszę mnie wyzwać, młodzieży, bo prawdy nie zeznam, nawet przed Najwyższym Magiem Wizengamotu.
dobra, improwizujemy tę kolejkę, nie daję daty
piw0 to moje paliwo