• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria]

[03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria]
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#2
20.08.2026, 21:45  ✶  

Victoria również nie miała najlepszego czasu. Fizycznie nic jej się podczas Spalonej Nocy nie stało, prócz tego, że robiła wtedy jakieś kosmiczne nadgodziny i do teraz nie wiedziała, jakim cudem przeżyła w ogóle najbliższe dni po Spalonej Nocy, bo prócz tego, że atak zastał ją, gdy była już u końca swojej zmiany i nie wróciła do domu przez cały następny dzień, to po przespaniu się krótko – wróciła do pracy. I mniej-więcej tak wyglądał cały tydzień po ósmym września. Później trochę się rozluźniło, minimalnie, ale musiała wrzucić trochę na luz, żeby się nie zajechać, a po drodze jeszcze musiała zadbać o swoje siostry, które straciły dach nad głową (zgoda, mogły się przenieść do głównej rezydencji rodziny przy ogrodzie Maida Vale, ale Victoria wolała je wziąć do siebie) i w ogóle wszystkie swoje rzeczy, ubrania… nie miały przecież nic. Ale na tym pech września się nie zakończył, o nie. Tydzień przed jego końcem okazało się, że coś jest nie tak z jej kamienicą na Pokątnej, tej samej, w której teraz mieszkała z siostrami. Że była najprawdopodobniej w jakiś sposób przeklęta, skoro najpierw ona, a później Primrose natknęły się na pomieszczenie, którego w ogóle nie powinno tam być wedle planów domu, a gdzie znajdował się jakiś dziwny ołtarz i zakrwawiony bęben… po czym znikał. Jak nie cholerny poltergeist wciśnięty w kratkę wentylacyjną w salonie, mieszający jej w głowie, to jakieś przeklęte piwniczki. No i właśnie wtedy jej przedziwna, i tak umierająca relacja z Saurielem, się zakończyła, gdy oznajmił, że on to wyjeżdża i nie planuje wrócić. Victorii było bardzo ciężko udawać, że wszystko jest w porządku. Jej życie uczuciowe nie istniało, dostała kosza drugi raz od tego samego faceta, w którym faktycznie była zakochana, nawet jeśli ją unieszczęśliwiał i wiedziała, że to w zasadzie zakończy się szybciej niż później – i tak bolało.

Nie miała więc najlepszego nastroju, nawet pomimo tego, że udało jej się bardzo szybko dopiąć sprawę kupna nowego domu na totalnym zadupiu, z dala od wszystkiego. Teraz więc, gdy była na patrolu na Nokturnie, również tym dobrym nastrojem nie emanowała. Prawdę mówiąc czekała tylko, aż jej zmiana się skończy. Brygadzista, z którym była na patrolu, strasznie ją wkurwiał swoimi głupimi teoriami na temat świata, zresztą chyba był do niej uprzedzony ze względu na nazwisko i gdy wszedł do najbliższego lokalu, by go sprawdzić, odetchnęła z ulgą, bo to oznaczało przynajmniej pięć minut świętego spokoju: nie weszła tam z nim, a została na zewnątrz. Gdy tylko zniknął za drzwiami, Victoria spojrzała na zegarek na nadgarstku i westchnęła, rozkoszuj;/.ąc się świętym spokojem. Świętym spokojem jak na Nokturn, rzecz jasna, bo ludzie na jej widok prychali i złorzeczyli pod nosem, ale widząc mundur aurora i kojarząc jej twarz, mało było takich, którzy mieli odwagę ją zaczepić.

I stojąc tak, usłyszała charakterystyczne odgłosy dochodzące najprawdopodobniej z uliczki pomiędzy budynkami. Przez kilka sekund starała się to ignorować, ale przy jakimś jęku uznała, że chyba jednak nie może… Ruszyła więc, wydobywszy różdżkę z kieszeni, chociaż wcale jej się nie spieszyło. I przyszła w sam raz, żeby zobaczyć, jak rudowłosy mężczyzna bierze zamach głową, uderza drugiego gościa, który po chwili już miał się zamachnąć, kiedy jakoś tak niefortunnie uniósł głowę, i zobaczył ją – w czerni, ze srebrnymi insygniami Ministerstwa, przyłapującą ich właśnie na gorącym uczynku i…

Zwiał.

Z trzaskiem aportacji.

Drugi koleś, ten który został, miał trochę więcej pecha i nie wyglądał, jakby był w stanie zrobić teraz to samo.

– No no no, a co my tutaj mamy – powiedziała cicho, może nawet nieco kpiąco, gdy znalazła się blisko Biliusa, ale nie na tyle, by być w zasięgu jego rąk, celując do niego różdżką. – Rączki do góry, palce szeroko i nic nie kombinuj – jeszcze by brakowało, żeby i na nią się rzucił z pięściami, albo próbował rzucić zaklęcie, a przecież wiedziała doskonale, ze da się to robić bez różdżki.


!nokturn
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Billius Weasley (2290), Pan Losu (9), Victoria Lestrange (2407)




Wiadomości w tym wątku
[03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Billius Weasley - 19.08.2026, 23:51
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Victoria Lestrange - 20.08.2026, 21:45
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Pan Losu - 20.08.2026, 21:45
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Billius Weasley - 20.08.2026, 22:44
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Victoria Lestrange - 21.08.2026, 00:36
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Billius Weasley - 21.08.2026, 20:26
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Victoria Lestrange - 21.08.2026, 22:56
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Billius Weasley - 22.08.2026, 00:14
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Victoria Lestrange - 22.08.2026, 13:44
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Billius Weasley - 22.08.2026, 15:19
RE: [03/10/1972]against all authority except my mom and Miss Lestrange [Billius&Victoria] - przez Victoria Lestrange - 22.08.2026, 22:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa