• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia [23.10.72] Zielone klątwy

[23.10.72] Zielone klątwy
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, skórę koloru kawy z mlekiem i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie pochodzi z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#5
01.09.2026, 10:06  ✶  

Zdążyła tylko odwrócić na moment wzrok, gdy gdzieś blisko niej zjawił się nieznajomy, rudy mężczyzna (pewnie ten klątwołamacz, którego tak szukali? To była jej pierwsza, najliczniejsza myśl) i również wyciągnął różdżkę. Rzeczywiście pytania mogły odrobinę poczekać, bo mając przed oczami właśnie ten obrazek: osobę porastającą korą, jakoś połowa znaków zapytania znikała. Dokładnie tak samo było z nią, gdy ją wyciągnęli z namiotu mówiąc, że potrzebują pomocy uzdrowiciela, bo ludziom wyrastają gałęzie – i jak zobaczyła, to w głowie pojawił się zupełnie inny zestaw pytań.

Cokolwiek ten rudy zrobił i cokolwiek zrobiła ona – przynajmniej kora się zatrzymała i przestała się piąć dalej po kończynach Timmyego Tima.

Dopiero wtedy nastąpiło to grubiańskie “przywitanie’, po którym Ginewra zmrużyła oczy jak kot i wlepiła je w nieznajomego. Miał szczęście, że to nie do Nell się tak odezwał, bo zmyłaby mu głowę i bardzo szybko by zrozumiał, dlaczego bawili się w wykopaliska bez klątwołamacza. Wcale nie z wyboru!

– Po pierwsze dzięki za pomoc. Po drugie, tak, mi też miło poznać. Po trzecie klątwołamacz zwolnił się dwa dni temu – powiedziała z lekkim przekąsem. I nie zdążyli żadnego zatrudnić, chociaż najwyraźniej… dało się to zrobić do pewnego stopnia z łapanki. Przynajmniej doraźnie, gdy najwyraźniej potrzeba była duża. Bo była. To nie tak, że byli głupi i nieodpowiedzialni, niestety te dwa dni, czy ile tam, wystarczyły, żeby sprawa na wykopaliskach pokiełbasiło się jeszcze bardziej i Ginny zastanawiała się teraz, czy miało to jakiś związek z zawaleniem się jednego z przejść, czy coś się wtedy zaczęło “uruchamiać” i magia się tak sączyła przez kilka dni, aż… nastąpiło to? Ale to była tylko niczym niepoparta teoria.

Wtedy zresztą zbliżył się Cathal, który nijak nie reagował na rudego, stąd też dlatego założyła, że to rzeczywiście musi być klątwołamacz, którego szukali na szybko, żeby pomógł w tym bałaganie. I może by się uśmiechnęła przy tym tekście o dziewicy do złamania klątwy, ale jakoś nie było jej teraz do śmiechu.

Nie zdążyła odpowiedzieć na kolejne pytania Weasleya, bo właśnie Nell zaczęła wołać o pomoc i Ginny odwróciła się gwałtownie, żeby akurat zobaczyć, jak gałęzie wystają przez dach namiotu, a kiedy Cal podszedł tam i odsłonił wejście, to aż gwałtownie nabrała powietrza w usta i zaklęła soczyście. Po arabsku.

– Pacjenta zero masz przed sobą – powiedziała w końcu, wracając swoją uwagą do Tima. – Co wtedy robiłeś, Timmy? – mruknęła, bo sama nie do końca wiedziała, ściągnęli ja tutaj, gdy burdel już wesoło trwał i miał już nawet kółka. – Przepraszam na moment – i rzuciła się do tego nieszczęsnego namiotu, bo stan Liama był teraz o wiele gorszy od tego, co działo się z Timem, który przynajmniej przestał wypuszczać nowe korzenie.

Bez słowa komentarza po prostu spróbowała odmienić drugą z jego rąk na powrót w ludzką, bo w tym stanie to nie bardzo mieli możliwość zrobić niczego innego. Przebiegała myślami po eliksirach, którymi dysponowała, ale nie kojarzyła tam niczego, co mogłoby pomóc w zatrzymaniu tego… porostu.


// Transmutacja ◉◉◉◉○
Rzut PO 1d100 - 2
Akcja nieudana
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Billius Weasley (1890), Cathal Shafiq (1620), Guinevere McGonagall (1782)




Wiadomości w tym wątku
[23.10.72] Zielone klątwy - przez Cathal Shafiq - 28.08.2026, 12:16
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Guinevere McGonagall - 29.08.2026, 00:55
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Billius Weasley - 30.08.2026, 18:38
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Cathal Shafiq - 31.08.2026, 11:01
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Guinevere McGonagall - 01.09.2026, 10:06
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Billius Weasley - 03.09.2026, 21:46
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Cathal Shafiq - 05.09.2026, 18:51
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Guinevere McGonagall - 06.09.2026, 22:28
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Billius Weasley - 13.09.2026, 19:49
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Cathal Shafiq - 20.09.2026, 15:24
RE: [23.10.72] Zielone klątwy - przez Guinevere McGonagall - 20.09.2026, 18:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa