Victoria nie zauważyła niczego podejrzanego, wszystko wydawało się być w normie i chwilę później, po pożegnaniu się z kapłanką, ruszyli w swoją stronę. Lestrange zaproponowała w takim wypadku pójście do biblioteki kowenu, głównie dlatego, że to miejsce znała – bywała tam kilka razy, a osoba odpowiedzialna za trzymanie tam porządku ją kojarzyła i nie powinno się to wydać dziwne, że chciałaby tam przyjść. A wszystko to dzięki Sarah Macmillan.
Zaprowadziła ich w odpowiednie miejsce, gdzie przywitawszy się, zaraz podeszła do osoby, która się tą biblioteką opiekowała. Z miejsca zapytała o książki dotyczące Samhain i choć wymyśliła to na poczekaniu, to była to też dobra okazja, by uzupełnić wiedzę, biorąc pod uwagę, że ani ona, ani Atreus nie mieli pewności co do tego, co mogłoby się im stać zwarzywszy na ten osobliwie lodowaty stan… Podpytała również, zupełnie niezobowiązująco, o przygotowania kowenu do Samhain, o to, jak to będzie wyglądać w Little Hangleton, bo chyba nigdy nie urządzano tam sabatów (a przynajmniej Victoria nie kojarzyła)… coś o tym, że szkoda, że trzeba było zmienić miejsce na świętowanie, bo wszyscy byli przyzwyczajeni do Polany Ognisk, ale też przy tym Victoria (korzystając ze swojej wiedzy, która pozyskała z książek w tejże samej bibliotece) wyraziła swoją wątpliwość, czy w Little Hangeton występuje odpowiedni do tego kromlech… Starała się przy okazji tej rozmowy wybadać, czy ta druga strona coś wie, a jeśli wie – zachęcić do mówienia, opierając się na tym, że faktycznie jest ciekawa tych zagadnień i nie są ignorantami, bo rzeczywiście chcieli tutaj zasięgnąć wiedzy z książek.
// Charyzma ◉◉○○○ – wypytywanie w bibliotece kowenu, opieram się na wiedzy zdobytej tutaj
Akcja nieudana