Zaczęło się robić późno. Wszyscy ludzie ruszyli w kierunku bali, gdzie mężczyźni mogli demonstrować swoją siłę fizyczną. Stella plotła w swoim życiu wiele wianków. Może nastrój jej nie był najlepszy, jednak nie mogła przegapić tej okazji, szczególnie, że miała takie wyśmienite towarzystwo. - Chcesz, czy nie, to padło na Ciebie. Zrobię Ci ten wianek, mam nadzieję, że sobie poradzisz z dalszą częścią zadania. Zresztą skoro już przedstawiasz mnie jako swoją dziewczynę, to chyba wypada. - Powiedziała do Theona Yaxleya, z którym spędzała to Beltane.
Podeszła do stoiska z kwiatami i wybrała trzy rodzaje, łączył je kolor: stokrotki, jej ukochane konwalie i gipsówkę. Znalazła znaczenie poszczególnych kwiatów, wydawało jej się, że wybrała odpowiednie. Usiadła więc na trawie, skupiona, zależało jej na tym, aby stworzyć naprawdę ładny wianek, w końcu dobrze by było, aby i Yaxley nie miał się czego wstydzić, chociaż wiedziała, że jest mu to raczej obojętne, ale jej zależało. Stella była bardzo dokładna w tworzeniu takich rzeczy.
O ile jej się udało upleść wianek, przekazała go następnie Yaxleyowi - Życzę powodzenia, choć myślę, że i bez tego sobie poradzisz.
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Sukces!